STRONA GWNA | KIM JESTEM | NIEZAPOMINAJKA | AKTUALNOCI | FORUM | FUNDACJA DOBRE YCIE | KSIGA GOCI |NAPISZ
 

 

Przyroda jako księga mšdroœci Bożej

Działka babci Halszki to połšczenie Puszczy Białowieskiej z wiœniowym sadem. To zaczarowany œwiat przyrody, gdzie spotykajš się zwierzęta, roœliny i siódemka dzieci spędzajšcych czas w „zielonej œwietlicy”. Przewodnikiem najmłodszych po tym niezwykłym mikrokosmosie jest wspomniana babcia oraz pan Karol, teolog. Filarami zaœ, wokół których ten œwiat zbudowano sš wiersze księdza Jana Twardowskiego. A wszystko przepełnione miłoœciš – do Boga, ludzi i przyrody. I Boga do nas, przejawiajšca się w pięknie przyrody.


Takie dzieciństwo, jakie majš bohaterowie ksišżki Anny Kalinowskiej powinno mieć każde dziecko. Według ekopsychologów edukację ekologicznš powinniœmy rozpoczynać jak najwczeœniej, wychowanie na łonie natury rodzi poczucie więzi. Człowiek, który pokocha przyrodę w dzieciństwie nie będzie jej krzywdził będšc dorosłym, bowiem wczeœnie pojmie, iż przyroda i on to jedno. Jeœli przyrodzie zrobi coœ Ÿle, to sobie zrobi. Œwiat, w którym babcia Halszka, osoba z ogromnš wiedzš i cierpliwoœciš objaœnia dzieciom tajemnice œwiata przyrody, zaœ pan Karol („bardzo mšdry, ale niepraktyczny”), który objaœnia ludziom tajemnice religii - staje się œwiatem pięknym i prostym. Tutaj wszystko ma swój porzšdek i człowiek czuje się w tym pięknym i mšdrym (mšdroœciš swego Stwórcy) œwiecie bezpiecznie. Do takiego œwiata tęskni wielu z nas. Na czym polega jego tajemnica? Babcia, studiujšc poznała przyrodę „przez głowę”, dopiero czytajšc wiersze księdza Jana Twardowskiego zaczęła jš poznawać „przez serce”. I od tej pory wszystko, co jš otacza mierzy takš właœnie, zmiksowanš miarkš. - Gdyby wszyscy czytali wiersze, to przyroda w Polsce miałaby się znacznie lepiej – powtarza dzieciom. Babcia wie wszystko – o kraskach, bocianach, czarnym dzięciole, o drzewach dziuplastych, Lidze Ochrony Przyrody, formach ochrony przyrody i o wilkach, o korytarzach ekologicznych, i o glebie, wodzie, powietrzu. I o ziołach. Mówišc o tych pożytecznych chwastach cytuje Paracelsusa, który powiedział: „Cała przyroda przypomina jednš wielkš aptekę, przykrytš dachem nieba”. W „zielonej œwietlicy” przez 12 miesięcy w roku podczas zabawy, spotkań, rozmów odbywajš się najprawdziwsze wykłady o œwiecie przyrody oraz o filozofii przyrody. A wszystko podane jest w formie urokliwych dialogów, rozpisane na różne, codzienne sytuacje i zdarzenia, także i zabawne. Znakomitym uzupełnieniem sš wiersze księdza Jana od Biedronki, w których zwierzęta zostały obdarzone ludzkimi cechami i poprzez to sš nam bliskie. W utworach poeta zawarł swój podziw dla piękna œwiata. Widzi radoœć i uœmiech w œwiecie zwierzšt i roœlin, przejawem jego wielkiego poczucia humoru może być zdanie z wiersza „Suplikacje”, w którym Pan Bóg „łaskocze teologów chrabšszcza wšsami”. Zdanie to autorka wykorzystała tworzšc tytuł publikacji. Wracajšc do księdza poety trzeba powiedzieć, że stworzył on także obraz nieba i przeniósł tam ziemskš przyrodę. Poeta patrzy na przyrodę oczami wiary i dziecka zarazem, dziękuje Bogu za ten œwiat i wyraża opinię, że stwarzanie œwiata nie zostało jeszcze dokończone. We wstępie do ksišżki ksišdz pisze: „Wszystkie zwierzęta, cały œwiat przyrody w bardzo prosty sposób mówiš o Panu Bogu, o Jego mšdroœci, niezawodnym poczuciu piękna, nawet o Jego uœmiechu (bo trzeba być uœmiechniętym Bogiem Stwórcš, żeby stworzyć i hipopotama, i wiewiórkę, i kowalika, który chodzi ogonem do góry!). Czy umiemy patrzeć na przyrodę, jak na wielkš księgę mšdroœci Bożej? Dzisiejszy człowiek patrzy na przyrodę i nieraz widzi w niej kombinat wartoœci materialnych. Patrzy na las i liczy, ile z tego lasu będzie drzewa na opał, ile na meble, ile na papier. Patrzy na zioła, jak na podręcznš aptekę. Patrzy na góry, jak na lecznicę dla chorych i zdechlaków, którym potrzebne jest œwieże powietrze i ruch. Patrzy na pejzaż, jak na plener i pracownię malarza. Patrzy na zwierzęta, jak na badawcze laboratorium, w którym odkrywa się prawa rzšdzšce naturš i działanie opracowywanych leków. Może jeszcze patrzeć na przyrodę, jak na nieustanne Ÿródło radoœci życia”. Jak pisze w Posłowiu Aleksandra Jakubowska „Cała niemal twórczoœć księdza – przyrodnika – poety pokazuje, ze obok człowieka istniejš drzewa, zwierzęta, ptaki, chrzšszcze, mrówki, biedronki i szczypawki: :...to samo œwiatło pada i na ludzi, i na koniki polne, i na œwierszcze” – pisze poeta w tomiku „Poezje wybrane”. Prowadzi to do prostego wniosku: Bóg jest także ich Bogiem. Takie widzenie przyrody – zdaniem Twardowskiegio – uczy pokory”. I właœnie w ten sposób – jak na Ÿródło radoœci i mocy uczy nas patrzeć na przyrodę najnowsza ksišżka Anny Kalinowskiej. „Obyœmy umieli dostrzec Pana Boga w przyrodzie, która nas otacza” – pisze ks. Jan Twardowski. I myœl tę autorka rozwija po wielokroć, rozpisuje jš na pory roku, których według poety mamy szeœć: przedwioœnie, wiosnę, lato, dwie jesienie („jedna ze zlotem ucieka, w drugiej kalosz przecieka”) i zimę. Ksišżka ma interesujšcš szatę graficznš – piękne fotografie przyrody uzupełniajš urocze rysunki, a wszystko utrzymane w œlicznych, ciepłych barwach, zgodnych z opisywanymi porami roku. Walentyna Rakiel - Czarnecka Ksišżka pt. „Łaskotani chrabšszcza wšsami. Po zielonym œwiecie z księdzem Janem Twardowskim”, autorstwa Anny Kalinowskiej, z wierszami ks. Jana Twardowskiego została wydana przez Ludowš Spółdzielnię Wydawniczš, z pomocš Narodowego Funduszu Ochrony Œrodowiska. Ksišżce towarzyszy płyta CD oraz Poradnik metodyczny, adresowany do nauczycieli religii i nauczycieli przyrody w szkole podstawowej oraz dla prowadzšcych œcieżkę edukacyjnš „edukacja ekologiczna” w szkole podstawowej i gimnazjum. Kontakt z wydawnictwem: 022/ 620 57 18, email: biuro@lsw.pl, ul. Grzybowska 4, 00-131 Warszawa. Tekst ukazał się w miesięczniku LOP "Przyroda Polska" w maju 2005 rok


Walentyna Rakiel-Czarnecka



Kliknij i posuchaj ;)


Menu :

- GALERIA ZDJ
- EKOLOGIA
- CZOWIEK
- RECENZJE
- REPORTAE
- CHLEB
- LINKI
- MULTIMEDIA











 

 

 

  Copyrigt Effective Computer Support.