|
Jedzmy kolorowe częci rolin! Warto jeć
kolorowe częci rolin, a czasem płatki kwiatków
Rozmowa
z prof. biochemii, dr filozofii, AlicjĽ Zobel z Kanady
W pierwszej naszej rozmowie zwracała pani uwagę na znaczenie minerałów w zdrowiu człowieka. Czy uczestnictwo w trzech naukowych spotkaniach, w których nasi specjalici dzielili się swoim dowiadczeniem w tej materii zwróciło pani uwagę na co nowego?
- Podczas międzynarodowego sympozjum w Warszawie, zorganizowanego przez przewodniczšcš Organizacyjnego Komitetu Naukowego Alinę Kabat-Pentias z Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach omawiano temat - "Żelazo i mangan w rodowisku, problemy ekologiczne i metodyczne". Mangan jest potrzebny do pobudzenia działania wielu enzymów w naszym organizmie, a bez żelaza nie powstajš czerwone ciałka, które sš odpowiedzialne za roznoszenie tlenu i substancji odżywczych do komórek.
Na sympozjum przekazano wiele informacji o nadmiarze i niedoborach pierwiastków w rodowisku oraz o ich koncentracji w rolinach i zwierzętach stanowišcych pokarm dla człowieka. Mówiono także o wpływie tych minerałów na zdrowie.
Naukowcy z Katedry Bromatologii Akademii Medycznej w Lublinie stwierdzili, że dieta osób badanych jest bardzo zróżnicowana, a więc i iloć pobieranego z pożywieniem żelaza jest różna. Interesujšce, że podanie całodobowych racji pokarmowych, będšcych ródłem żelaza i manganu dla osób dorosłych, zapewniało poziom bezpieczny dla mężczyzn, lub go nawet przekraczało. Natomiast u 30 proc. kobiet zawartoć żelaza była niższa od iloci uważanej za bezpiecznš. W Polsce jest to 11 mg/osobę /dzień.
Te wnioski potwierdzajš mojš wiedzę: kobietom potrzeba znacznie więcej żelaza niż mężczyznom. Polecam np. wštróbkę (trzeba uważać, aby nie pochodziła od kur z wielkich ferm, a także od zwierzšt, którym podawano antybiotyk lub które jadły produkty skażone metalami toksycznymi - kobaltem, ołowiem, kadmem, glinem). Bardzo dobrym ródłem żelaza jest też natka pietruszki.
Dowiedziałam się na konferencji, że manganu w organizmach badanych było wystarczajšco dużo, iloć wahała się od 2,6 do 8 mg/osobę/na dzień. To zadowalajšcy wynik - wiadczy o tym, że Polacy (przynajmniej ci badani) nie sš zatruci manganem. W Kanadzie dodatkowym ródłem zatrucia manganem sš benzyny, do których jest dodawany. W Polsce na szczęcie ten problem nie występuje.
Polscy naukowcy stwierdzili, że dużo manganu jest w tzw. żywnoci funkcjonalnej lub wygodnej, takiej jak niadaniowe produkty zbożowe i chipsy ziemniaczane. Jak poinformował na konferencji Krzysztof Krzysiak z Zakładu Farmacji Stosowanej Akademii Medycznej w Lublinie więcej manganu majš chipsy ziemniaczane z dodatkami, aniżeli produkty ziemniaczane bez tych dodatków.
W pierwszej rozmowie mówiłam o żywnoci przetwarzanej w wysokiej temperaturze, powyżej 180 st. C. Tak przygotowywane sš niemal wszystkie chrupki. Szwedzi znaleli w takiej żywnoci akryloamidy, które sš rakotwórcze dla myszy i neurotoksyczne dla człowieka (działajš na nasz mózg, powodujš neuropatologię). Staram się, by w Kanadzie wprowadzono przepisy obligujšce do umieszczania na opakowaniach żywnoci informacji, iż zawiera ona akryloamidy i ile ich jest.
- Przez lata słyszelimy o tym, że naszym organizmom niezbędne sš witaminy, o minerałach mówiono niewiele. Tymczasem minerały sš bardzo ważne, a teraz szczególnie, gdy niektóre obszary kuli ziemskiej majš ich niedobór. Czytałam, że w Polsce brakuje selenu.
- To prawda, Polska ma niedobory selenu. Do niedawna sprowadzalimy z Kanady dużo ziarna pszenicznego, wzbogacanego selenem. Minęło 10 lat od chwili, gdy zaprzestano importu tego zboża i specjalici dostrzegajš u ludnoci polskiej objawy niedoboru selenu. A chcę przypomnieć, że selen jest odpowiedzialny za odpornoć organizmu. Selen znajduje się w kilku enzymach, a szczególnie w tych służšcych do syntezy i redukcji glutationu. Z poprzedniej edycji "PP" wiemy, że glutation jest molekułš (trójpeptydem, zbudowanym z trzech aminokwasów, występuje we wszystkich tkankach zwierzęcych i rolinnych. Bierze udział w procesie oddychania, jest antyutleniaczem), która mimo swojej maleńkiej objętoci jest wielkim dobrodziejstwem dla naszego organizmu, gdyż detoksyfikuje, czyli usuwa pestycydy, metale ciężkie, wolne rodniki itp. z komórki. Jest antyoksydantem, działa jak miotła. Mówię o nim, że jest gosposiš, która jak gšbka wychwytuje i wyrzuca z zanieczyszczonej komórki substancje toksyczne.
Niedobór selenu powoduje, że organizm nie zostaje dostatecznie oczyszczony.
- Podobno nie potrzebujemy zbyt dużej iloci minerałów.
- Minerały sš ważne i nie może ich brakować. Człowiek nie potrzebuje ich dużo, bo nie sš one od razu w organizmie niszczone. W chwili, kiedy białka sš zużywane, to minerały, znajdujšce się w aktywnym centrum sš na chwilę odkładane poza czšsteczkę i włšczane do nowego, odtworzonego białka. Długoć życia białka jest różna - niektóre sš aktywne w komórkach zaledwie przez parę sekund, inne przez kilka miesięcy. Kiedy po zużyciu białka sš rozłożone, wtedy znajdujšcy się w nich minerał może być użyty po raz wtóry do nowo formowanej czšsteczki białka lub enzymu. Trzeba jednak pamiętać, że częć minerałów jest z organizmu usuwana. Dlatego muszš być wcišż pobierane z pokarmem, gdyż deficyty spowodowałyby, że powstawałyby białka, ale zabrakłoby minerału odpowiedzialnego za aktywnoć tego białka. Dlatego minerały sš takie ważne - bez nich białka nie byłyby wystarczajšco aktywne.
- O jakich jeszcze minerałach mówiło się na spotkaniu, w którym pani profesor uczestniczyła?
- Wiele miejsca powięcono wanadowi i chromowi. Zainteresowały mnie m.in. wyniki badania poziomu żelaza w osoczu krwi szczurów, którym w wodzie do picia podano sam chrom lub chrom z wanadem. Halina Zaporowska z Katedry Biologii Komórki z Instytutu Ochrony rodowiska KUL w Lublinie stwierdziła, że jeli szczury dostały wanad, to zwiększył się u nich poziom żelaza w osoczu krwi. Ich krew była wydajniejsza. Produkty, które majš wystarczajšcš zawartoć chromu i wanadu powodujš większš wydajnoć krwi.
Spotkałam się z podobnymi wynikami badań dotyczšcymi znacznego zapotrzebowania na chrom i wanad u chorych na cukrzycę. Chrom znajduje się w białku odpowiedzialnym za tolerancję cukru, powodujšc przenoszenie, a potem wnikanie cukru do komórek, tym samym obniżenie zawartoci glukozy w osoczu. To z kolei powoduje obniżenie zapotrzebowania na insulinę. Dlatego chrom jest taki ważny.
Chrom z cynkiem znajduje się w grzybach. Sš one dobrym ródłem tych minerałów. Radziłabym przygotować samemu grzyby na cały rok. Trzeba je wysuszyć, rozetrzeć, połšczyć z pieprzem i w postaci takiej posypki używać jako dodatek do potraw. Wystarczy szczypta.
- Uczestniczyła Pani w wykładzie prof. Alfredy Padzie-Graczyk np. "Minerały w zdrowiu człowieka", co interesujšcego dla siebie tam Pani usłyszała?
- Rzeczywicie wykład ten spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem. Zainteresowałam się glinem, który jest ostatnio włšczony do listy pierwiastków toksycznych. Pani profesor Graczyk zauważyła, że serki i jogurty, które majš górę pojemnika szerszš niż dół, a góra jest przykryta foliš aluminiowš, często sš odwracane do góry dnem. Ta niby błaha sprawa ma poważne konsekwencje. Otóż podczas kontaktu kwanych produktów (jogurt) z glinem (folia) glin przechodzi do jogurtu. I różnica zawartoci glinu może być kilkaset razy większa w miejscu kontaktu, niż tam, gdzie do kontaktu nie dochodzi. Podobnie jest z zakwaszaniem herbaty, którš mamy zwyczaj pić z cytrynš. Otóż obniżenie ph, podwyższenie kwasowoci także spowoduje usunięcie glinu z tkanki herbaty z camelii. Problem ten nie dotyczy herbat z innych ziół, które nie magazynujš glinu, np. z poziomek. One sš czułe na glin i kiedy się pojawi - nie rosnš. Tymczasem camelia jest nieczuła na glin, magazynuje go, a my dodajšc cytrynę ułatwiamy przenikanie glinu do naparu herbaty, który wypijamy.
- Uczestniczyła Pani w konferencji w Rzeszowie?
- W Rzeszowie co dwa lata odbywa się konferencja pn. "Flawonoidy i ich zastosowanie". Organizujš jš państwo Maria i Stanisław Kopaczowie z Politechniki Rzeszowskiej. Poruszono tam wiele tematów, jak np. polskie preparaty flawonoidowe z mleczka pszczelego. Mówiono też o właciwociach fizyko-chemicznych flawonoidów, preparatów o aktywnoci antyoksydacyjnej preparatów flawonoidowych z owoców jagodowych itd. Podawano także najnowsze osišgnięcia naukowe. Pani doktor Anna Podsędek z Politechniki Łódzkiej podała ocenę efektywnoci wychwytywania wolnych rodników wybranych warzyw. Podkreliła dużš rolę kapusty czerwonej, w ogóle większoć czerwonych warzyw i owoców jest korzystna w wymiataniu wolnych rodników z komórki. Radzę jeć czerwonš kapustę, bo substancje odpowiedzialne za specyficzny zapach kapusty sš bardzo mocnym antybiotykiem. Podczas I wojny wiatowej używano wycišgu z kapusty jako antybiotyku poprawiajšcego gojenie ran.
Pani profesor mówiła także o syntezie i właciwociach pochodnych protoporfiryny - zwišzku, który jest pobierany przez komórki rakowate. Kiedy ulegnie nawietleniu, pozwala nam lokalizować komórki rakowatej, a także obniża ich biologicznš aktywnoć. Tym sposobem można leczyć nowotwory. Protoporfiryn jest dużo i nawet ostatnio stosujemy ich syntezę z dodatkiem kumaryn, dzięki temu wiele form raka może być utrzymywana "w szachu".
Badania sš w trakcie i mam nadzieję, że już wkrótce ten sposób leczenia raka stanie się polskš domenš. Ta procedura uzyskała wiele patentów i z sukcesem przeszła badania kliniczne I stopnia i tylko brak pieniędzy (trzeba ok. 20 mln zł) spowodował, że jeszcze nie jest powszechnie stosowana. Wierzę, że niebawem do Polski będš przyjeżdżać ludzie dla kuracji protoporfirynowej.
- Co wród tej mnogoci spraw jest, zdaniem Pani, najważniejsze?
- Po pierwsze dbaj o minerały w jedzeniu - czytaj etykietki na butelkach z wodš, jakie zawiera minerały (proporcja wapnia do magnezu powinna być jak 1:3-4, bo potrzebujemy dużo magnezu).
Po drugie czytaj etykietki na produktach spożywczych. Zwróć uwagę na nowš grupę zwišzków toksycznych - transferów. Pamiętaj, że dozwolona dawka to nie więcej niż 2 g dziennie, tymczasem porcja frytek ma ich 10.
Po trzecie kobiety mogš mieć mniej żelaza niż mężczyni, dlatego musimy wspomagać niedobór w sposób naturalny, produktami organicznymi, a nie solami nieorganicznymi, takimi np. jak chlorek żelaza, bo sš trudno wchłaniane.
Po czwarte do antyoksydantów należš naturalne produkty, które syntezujš roliny. Zaliczamy do nich kolorowe barwniki w warzywach. Wniosek jest jeden - czerwona kapusta i czerwona cebula jest lepsza niż biała. Jedz kolorowe częci rolin, a nawet nieraz płatki
Artykuł został opublikowany w miesięczniku "Przyroda Polska" w listopadzie 2004 roku
Walentyna Rakiel-Czarnecka |