STRONA G£ÓWNA | KIM JESTEM | NIEZAPOMINAJKA | AKTUALNOŒCI | FORUM | FUNDACJA DOBRE ¯YCIE | KSIÊGA GOŒCI |NAPISZ
 

 

Ty i œrodowisko naturalne

Jesteœmy czšstkš œrodowiska naturalnego, w którym żyjemy. Niestety często o tym zapominamy i niszczymy swoje otoczenie. Tymczasem œrodowisko naturalne wpływa na nasze życie i zdrowie. A oto trzy przykłady potwierdzajšce, te słowa: Szacuje się, że rocznie na Ziemi umiera przedwczeœnie 3 mln osób, które żyłyby, gdyby oddychały mniej skażonym powietrzem. Coraz więcej osób ma utrudniony dostęp do wody; codziennie umiera na œwiecie 34 tys. osób z braku dostępu do zdrowej wody (podczas gdy coraz więcej jest takich, którzy zużywajš go w nadmiarze).


 

 

Ty i œrodowisko naturalne

 

 

Jesteœmy czšstkš œrodowiska naturalnego, w którym żyjemy. Niestety często o tym zapominamy i niszczymy swoje otoczenie. Tymczasem œrodowisko naturalne wpływa na nasze życie i zdrowie. A oto trzy przykłady potwierdzajšce, te słowa:

Szacuje się, że rocznie na Ziemi umiera przedwczeœnie 3 mln osób, które żyłyby, gdyby oddychały mniej skażonym powietrzem.

Coraz więcej osób ma utrudniony dostęp do wody; codziennie umiera na œwiecie 34 tys. osób z braku dostępu do zdrowej wody (podczas gdy coraz więcej jest takich, którzy zużywajš go w nadmiarze).

 Zespół naukowy z Sosnowca i Katowic przeprowadził w latach 90. XX wieku badania, których celem było okreœlenie wpływu zanieczyszczenia powietrza na zwiększenie umieralnoœci. Wyniki sugerowały, że w aglomeracji katowickiej liczba osób umierajšcych dodatkowo w cišgu roku z powodu ekspozycji na oddziaływanie zawiesin pyłowych wynosi 252, natomiast osób wystawionych na działanie dwutlenku siarki (S02) - 512. Można przypuszczać, że w tym regionie zanieczyszczenia sš przyczynš około 10 proc. przypadków przedwczesnej œmierci w wyniku problemów z układem kršżenia.

 

Co to jest œrodowisko naturalne?

Œrodowisko naturalne tworzš elementy przyrodnicze (powierzchnia ziemi, łšcznie z glebš, kopaliny, wody, powietrze, œwiat roœlinny i zwierzęcy), a także krajobraz – naturalny i przekształcony przez człowieka.

Człowiek wprowadza wiele zanieczyszczeń do powietrza, wody, ziemi - w postaci substancji stałych, ciekłych lub gazowych albo energii w takich iloœciach lub w takim składzie, że może to ujemnie wpłynšć na zdrowie człowieka, klimat, przyrodę żywš, glebę, wodę lub spowodować inne zmiany w œrodowisku. Można powiedzieć, że prowadzi ucišżliwš działalnoœć i jest i zagrożeniem dla œrodowiska.

Do najgroŸniejszych rodzajów zanieczyszczeń należš: dwutlenek węgla (CO2), tlenek węgla (CO), dwutlenek siarki (SO2), dwutlenek azotu (NO2), fosfor (P), rtęć (Mg), ołów (Pb), ropa naftowa, DDT i inne pestycydy, promieniowanie elektromagnetyczne nie jonizujšce i jonizujšce, a także hałas.

 

Degradacja œrodowiska

Obliczono, że co 10 lat podwaja się skażenie Ziemi. Musimy mie㠜wiadomoœć, że degradacja œrodowiska naturalnego jest procesem, który trwa.

Co jest najbardziej groŸne? Nadmiernie rozwinięty przemysł, który zanieczyszcza atmosferę. Szacuje się, że rocznie œwiat rocznie produkuje ok. 6 mld ton dwutlenku węgla, z tego tylko 2 mld ton asymilujš oceany, reszta spada na lasy. A jest ich coraz mniej, gdyż wycinane przez człowieka kurczš się i wkrótce nie będš w stanie asymilować zanieczyszczeń. W efekcie podniesie się temperatura na biegunach o 6-8 proc., lody zacznš topnieć, Ziemię zalejš oceany.

Równie groŸne jak dwutlenek węgla jest produkcja fluorochlowęglowodorów, które dostajš się do stratosfery, niszczšc osłonę ozonowš. W efekcie na powierzchnię Ziemi dostaje się większa iloœć promieni podczerwonych.

Ale na tym nie kończš się nieszczęœcia - wyczerpujš się zapasy Ziemi. Ginš zwierzęta. Jak podaje WWF, wskutek zanieczyszczenia z Ziemi może zniknšć 800 gatunków zwierzšt.

Ziemię przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym chroni Powłoka ozonowa. W cišgu ostatnich 20 lat poziom ozonu nad Antarktydš zmniejszał się o 40 proc. każdej wiosny. Powód – za dużo produkujemy chlorowcowych zwišzków węglowodorów (CFC).

Zmniejszanie się powłoki ozonowej ma wpływ na fakt, że każdego roku 100 tys. osób umiera na raka skóry!

 

Ekolodzy bijš na alarm atmosferyczny!

Nasza atmosfera jest pod coraz większym wpływem gazów szklarniowych, które grożš zmianš klimatu oraz powiększeniem dziury ozonowej, prowadzšcych w konsekwencji do zachorowania na raka u ludzi i zwierzšt.

Obecnie – atmosfera nie jest w stanie sama naprawić wyrzšdzonych jej szkód. Jest masowo uszkadzana przez gazy cieplarniane, freon, przenikajšcy z naszych lodówek i gaœnic przeciwpożarowych, jest zakwaszana siarkš i zanieczyszczana tlenkami azotu z naszych samochodów i fabryk.

 

Zużywamy zasoby Ziemi

W cišgu ostatnich 200 lat zużyliœmy 50 proc. zasobów przyrodniczych Ziemi. Ziemia liczy 4,6 mln lat. Jeżeli ten czas przeniesiemy do skali roku, to sekunda „liczy sobie” 150 lat. Spójrz - w cišgu 1,5 sekundy zużyliœmy takie bogactwa! Jeœli zostanie zachowane takie samo tempo, to za 100-150 lat wyczerpiemy wszystko. Ropy naftowej starczy na 40 lat, jedynie w Iraku – na 150. Tymczasem zapotrzebowanie na energię wzrasta o 1,2 proc. rocznie.

Zwróć uwagę, że nie wszyscy jednakowo korzystamy z zasobów naturalnych: USA, gdzie mieszka 5 proc. mieszkańców Ziemi zużycie ropy sięga 26 proc.

Najczęœciej stosowane noœniki energii to: 41 proc. ropa, węgiel kamienny 20 proc., dalej – gaz ziemny i woda. Konsekwencjš nadmiernego spalania sš zmiany klimatyczne. Szacuje się, że do 2010 r wzrost œredniej temperatury w Europie wyniesie 6 stopni C.

Problemy, przed którymi stajemy to: ocieplenie klimatu (efekt cieplarniany), dziura ozonowa, kwaœne deszcze, metale ciężkie w powietrzu, glebie i na talerzu, dioksyny, brak naturalnych bogactw, wody, żywnoœci.

 

Wody coraz mniej

O ile jednak bez elektrycznoœci można jakoœ przetrwać, nie da się żyć bez wody. Niestety jest jej coraz mniej. Obniża się poziom wód gruntowych na wielu kontynentach, zmniejsza się powierzchnia jezior, jedna pišta występujšcych na Ziemi gatunków ryb słodkowodnych zagrożona jest wyginięciem lub wyginęła. Dlatego musiało się zrodzić się nowe myœlenie o gospodarce wodš.

W Australii ograniczono wydobywanie wody z basenu rzeki Murray – Darling – największej w tym kraju.

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w 2000 roku przyjęło jako jeden z celów zmniejszenie do 2015 roku o połowę odsetka ludzi bez dostępu do wody. Na Szczycie w Johannesburgu podobne zobowišzanie podjęto wobec osób bez dostępu do odpowiednich warunków sanitarnych.

Obliczono, że aby zapewnić wszystkim mieszkańcom globu wodę trzeba by przeznaczyć na ten cel mniej niż 1 proc. dzisiejszego poboru wody. Jak dotšd jednak brakuje woli politycznej i zobowišzań finansowych, które pozwoliłyby biednym dostarczyć wody.

Kiedy to wszystko sobie uœwiadomimy, co możemy czuć, kiedy czytamy w „Raporcie o stanie œwiata” z 2004 roku, że w USA, które  sš największym pożeraczem wody -  zużycie wody na 1 mieszkańca jest największe na œwiecie? Mnie najbardziej zdumiała beztroska właœcicieli trawników i pól golfowych, którzy do ich podlewania zużywajš ogromne iloœci wody. Na przykład jeden z mieszkańców Florydy zużywa na podlewanie ogrodu w cišgu roku tyle wody, ile zużywa jej 900 Kenijczyków.

 Paradoksem jest, że ci, którzy zużywajš wody najwięcej płacš za niš najmniej, podczas gdy ci zużywajšcy najmniej płacš najwięcej.

Obok tych groteskowych wręcz przykładów sš i budujšce. Coraz więcej œwiadomych  mieszkańców naszej planety zaczęło oszczędzać wodę, wprowadzajšc się wiele nowych rozwišzań, których celem jest zmniejszenie zużycia wody.

A jak te informacje można to przełożyć na naszš rzeczywistoœć?

W Polsce tylko 10 proc. długoœci rzek znajduje się w I klasie czystoœci. Podobnie jest z wodš w jeziorach. No tak, powie ktoœ – ale mnie to nie dotyczy! Owszem, dotyczy – powiem tylko, że około 15 proc. urzšdzeń dostarcza wodę pitnš nie nadajšca się do picia.

 

Zanieczyszczenia nie znajš granic

WWF apeluje, żeby rzšdy przestały udawać, że problem nadeksploatacji Ziemi nie istnieje. Tymczasem każde państwo stara się cišgnšc kołdrę w swojš stronę.

Najbardziej jednak niepokoi fakt, że syntetyczne zwišzki chemiczne sš łatwo przyswajane przez organizmy żywe. Substancje te przedostajš się do organizmów ludzi i zwierzšt z przedmiotów codziennego użytku. Do naszych organizmów mogš trafiać przez skórę, z pożywieniem, wdychanym powietrzem lub z wodš

 

Ziemia traci oddech

Ziemia znajduje się na granicy wytrzymałoœci – konsumujemy znacznie więcej, niż jest ona w stanie wyprodukować. Przestaliœmy żyć z odsetek, coraz szybciej zużywamy nasz kapitał. W 2030 niektóre konta będš już puste – ostrzegajš ekolodzy.

Zagrożenie bierze się stšd, że przekroczyliœmy pojemnoœć œrodowiska. A co to jest ta pojemnoœć?

Pojemnoœć œrodowiska oznacza maksymalna liczbę organizmów mogšcych żyć na okreœlonym terenie. Głównym decydujšcym o niej czynnikiem jest dostępnoœć zasobów w tym œrodowisku: wody, pokarmu, œwiatła, schronienia i przestrzeni. Zasoby ekosystemu zmieniajš się w zależnoœci od pór roku lub pod wpływem klęsk żywiołowych (powodzi, burz, zniszczeń spowodowanych mrozami itp.), a o możliwoœci wzrostu liczby organizmów decydujš najbardziej ograniczone zasoby. Ludzie łatwiej niż roœliny i zwierzęta przystosowujš się do zmian dostępnoœci zasobów, ale ich działalnoœć w dużej mierze decyduje o pojemnoœci œrodowiska dla innych organizmów.

Globalna konsumpcja przekracza o 20 proc. możliwoœci regeneracyjne naszej planety. Zdaniem WWF aż 45 proc. ze 195 eksploatowanych przez człowieka gatunków zwierzšt żyjšcych w słodkowodnych rzekach i jeziorach jest zagrożone wymarciem – ich populacja zmniejsza się regularnie każdego roku. Zagrożone sš tez zasoby morskie -  w wodach słonych maleje liczebnoœć aż 76 z 217 wykorzystywanych gatunków zwierzšt. Na lšdzie eksterminacja grozi 42 z 282 takich gatunków. Zdaniem WWF jeœli nie zostanš podjęte zdecydowane działania to w 2030 ludzkoœć zacznie wyraŸnie odczuwać skutki tego rabunku ziemskiej biosfery. Może zaczšć brakować żywnoœci, energii, czystej wody. Już dziœ ok. 1 mld ludzi choruje z powodu złej jakoœci wody. Już teraz – lokalne kryzysy wskutek zubożenia zasobów Ziemi.

To maksymalna iloœć organizmów mogšcych żyć na okreœlonym terenie. Głównym czynnikiem jest dostępnoœć zasobów: wody, pokarmu, œwiatła, schronienia i przestrzeni.

Zaspokajajšc swoje pragnienia ponad miarę powodujemy kurczenie się niemal wszystkich ekosystemów. Malejš, aby zrobić miejsce dla nas, naszych domów, gospodarstw, centrów handlowych, fabryk.

Nic jednak nie dzieje się bezkarnie. Specjaliœci obliczyli, że zdrowie eko naszej planety w stosunku do 1970 roku pogorszyło się o 35 procent. Pogorszył się stan zdrowia lasów, oceanów, systemów wód słodkich i innych systemów naturalnych.

 

Ekologiczny odcisk

Zaspokajajšc swoje pragnienia ponad miarę powodujemy kurczenie się niemal wszystkich ekosystemów. Malejš, aby zrobić miejsce dla nas, naszych domów, gospodarstw, centrów handlowych, fabryk.

Jednym z mierników wpływu konsumpcji ludzi na globalne ekosystemy jest system mierzenia „ekologicznych odcisków”. Mierzy się nim iloœć produktywnego terenu, jakiego gospodarka potrzebuje do wytworzenia niezbędnych dla siebie zasobów i przyjęcia swoich odpadów. Obliczono, iż na Ziemi istnieje 1,9 ha biologicznie produktywnego terenu na osobę, który może dostarczyć zasoby i przyjmować odpady. W jaki sposób obliczono?

Otóż nasza planeta ma 11,4 mld ha „produkcyjnej” ziemi i wody, czyli obszarów, z których ludzkoœć czerpie jej zasoby. Jest nas 6 mld, co oznacza, że na jednego człowieka przypada 1,9 „produkcyjnego” hektara.

I gdyby człowiek zadowalał się tym, co statystyczne 1,9 ha powierzchni globu może dać – wszystko byłoby OK, ale problem tkwi w tym, że nasze apetyty sš zbyt duże. Statystyczny mieszkaniec zużywa każdego roku zasoby z 2,3 ha. „Piętno ekologiczne”, czyli powierzchnia, którš wykorzystuje statystyczny człowiek do zaspokojenia swoich potrzeb jest w każdym kraju inna. Ziemię najbardziej zużywajš mieszkańcy Ameryki Północnej, których piętno sięga 9,6 ha, a w Europie Zachodniej wynosi 5 ha, w Polsce – 3,7 ha, podczas gdy w Azji i Afryce – 1,4 ha.

Ogólne poziomy konsumpcji już pod koniec lat 70. przekroczyły pojemnoœć ekologicznš naszej planety (pisałam o tym wyżej). Nadmierna konsumpcja powoduje wyczerpywanie się zasobów naturalnych. Tempo jest coraz większe. W cišgu ostatnich 50 lat aż trzykrotnie wzrosło globalne wykorzystywanie słodkiej wody, a paliw kopalnianych – pięciokrotnie. Zagrożone sš zasoby odnawialne, rosnšca konsumpcja powoduje zanieczyszczenie œrodowiska i degradację zasobów. Konsekwencjš coraz szybszego zużywania paliw kopalnianych sš zmiany klimatu.

Nie ma jednak sprawiedliwoœci w dzieleniu się œwiatem. Podczas kiedy my, ci bogaci mieszkańcy Ziemi czerpiemy całymi garœciami, inni ludzie żyjš bardzo skromnie. Około 2,8 mld mieszkańców naszej planety żyje za mniej niż 2 dolary dziennie. Tę kwotę ONZ i Bank Œwiatowy uważajš za minimalnš do zaspokojenia podstawowych potrzeb. Kolejnych 1,2 mld osób żyje w skrajnej nędzy, a to oznacza, że ich przeciętny dzienny dochód wynosi poniżej jednego dolara. Wœród tych najbiedniejszych znajdujš się setki miliony rolników produkujšcych na własne potrzeby. Ludzie ci  raczej nie zarabiajš pieniędzy i nie uczestniczš w transakcjach rynkowych.  Oni jedynie zaspokajajš swoje podstawowe potrzeby.

Ale i tych nie sš w stanie zabezpieczyć sobie ludzie, nie majšcy bezpiecznego dostępu do wody (dostęp definiuje się jako możliwoœć uzyskania 20 l dziennie ze Ÿródła znajdujšcego się nie dalej niż kilometr od miejsca zamieszkania użytkownika).

 W 2000 roku dostępu do bezpiecznej wody pitnej nie miało aż 1,1 mld ludzi. Jednoczeœnie eksperci obliczyli, że aby rozwišzać problem zapewnienie odpowiedniego wyżywienia, czystej wody i podstawowej edukacji najbiedniejszym ludziom œwiata wystarczyłoby przeznaczyć na ten cel mniej pieniędzy, niż  bogatsi rocznie wydajš na kosmetyki, lody i karmę dla psów i kotów.  

 

Rekordziœci

Kto najbardziej nadużywa œwiata? – odpowiedzi na to pytania znajdujemy w „Raporcie”. Czytamy, że to mieszkańcy Ameryki Północnej i Europy, stanowišcy  zaledwie 12 proc. ludzkoœci, odpowiadajš za 60 proc. globalnych wydatków na konsumpcję. Jedna trzecia ludzkoœci, żyjšca w Azji Południowej i Afryce wydaje zaledwie 3,2 proc. Dysproporcje sš porażajšce. 

Autorzy „Raportu” ostrzegajš, że największe problemy sš jeszcze przed nami. Miliony ludzi z krajów rozwijajšcych się wchodzš do społeczeństwa konsumpcyjnego, jednoczeœnie liczba mieszkańców globu będzie wzrastała. Skutki połšczenia tych dwóch elementów mogš być alarmujšce.

W Azji w błyskawicznym tempie przybywa aut (Chińczycy przesiadajš się z rowerów w samochody).

Trendy konsumpcyjne dotyczš niemal wszystkich towarów i usług, można je podzielić na różnego rodzaju kategorie.

Mało kto zastanawia się, skšd bierzemy te energię i jakš cenę płacimy za jej wytworzenie. Tymczasem wszystko, co konsumujemy lub wykorzystujemy – domy, wyposażenie, auta, ubrania, żywnoœć – wymaga energii do wytworzenia, opakowania i transportu. Do wytworzenia samej elektrycznoœci na œwiecie zużywa się ogromne iloœci węgla. Elektrownie emitujš zanieczyszczenia, powodujšce występowanie kwaœnych deszczów i smogu, a także rtęć, dwutlenek węgla itd.

Konsumpcja energii na œwiecie, w tym głównie paliwa wcišż roœnie. I podobnie jak w innych dobrach – tak i w przypadku energii najbogatsi sš rekordzistami.  Zużywajš przeciętnie 25 razy więcej energii na osobę od najuboższych.  Przeciętny Amerykanin konsumuje 5 razy więcej energii niż przeciętny obywatel globu, 10 razy więcej niż przeciętny Chińczyk i prawie 20 razy więcej niż przeciętny Hindus.  

 

Konsumpcjonizm

Bogaty œwiat oszalał na punkcie konsumpcji. Kupujemy coraz większe auta, domy, coraz więcej żywnoœci i ubrań. Często wymieniamy dobre jeszcze przedmioty i sprzęty, zużywamy hektolitry wody i mnóstwo energii elektrycznej. My – to znaczy kto? My – to znaczy 27 proc. ludzkoœci. Tyle bowiem, zdaniem ekspertów, czyli 1,7 mld osób weszło do społeczeństwa konsumpcyjnego. Połowa tej œwiatowej elity pochodzi z krajów wysoko rozwiniętych, a połowa z krajów rozwijajšcych się.

 

Nadmierny apetyt

Dšżenie do posiadania i konsumpcji dominuje w psychice wielu narodów, zajmujšc miejsce zarezerwowane niegdyœ dla religii, rodziny i społeczeństwa. Konsumpcja stała się miarš osobistych osišgnięć, daje też poczucie niezależnoœci. Centrum handlowe  wielu ludziom zastępuje koœciół.

- Konsumpcjonizm okreœla naszš erę i stanowi okulary, przez które większoœć ludzi patrzy na nasze czasy – pisze profesor Gary Cross w „Raporcie o stanie œwiata 2004”, wydanym przez Worldwatch Institute.

Tematem wiodšcym w tej edycji „Raportu” jest społeczeństwo  konsumpcyjne. W publikacji wnikliwej analizie poddane jest to, co konsumujemy, dlaczego konsumujemy oraz jaki wpływ majš nasze wybory jako konsumentów na innych ludzi i cała planetę. Lektura ksišżki zmusza do głębokiej refleksji i nie pozwala pozostać obojętnym. Z materiału, jaki zgromadzili wybitni międzynarodowi specjaliœci wynika, że dostaliœmy mocne ostrzeżenie – jeżeli nie zmienimy naszych wzorców konsumpcji, nie rozpoczniemy walki z tym  molochem, nie przetrwamy. Do walki stanęło już wiele organizacji i instytucji, które pracujš nad zmianš zwyczajów konsumenckich. Musimy wszyscy zmierzyć się  z pytaniem: Ile to jest dosyć? Autorzy „Raportu” nie tylko informujš nas, że œlepy pęd do konsumpcji nie tylko pogarsza jakoœć życia, ale tez próbujš wskazać drogi, którymi można powstrzymać „apetyt na wszystko” i skierować na inne tory, aby poprawić widoki na dobrobyt i równowagę.

 

Kupowanie może być traktowane jako zwykła czynnoœć. Potrzebny jest nam chleb, ołówek, żarówka – a więc idziemy od sklepu i kupujemy je. Ale te od zawsze takie proste czynnoœci potrafiliœmy zamieniać w ważne czy nawet niezwykłe wydarzenia, co dodawało i dodaje barw i uroku naszemu życiu. Po chleb możemy się wybrać do ulubionej piekarni. Kupujšc ołówek, możemy długo wybierać i zastanawiać się, jaki będzie pasował najlepiej do naszego piórnika albo usposobienia; kupujšc żarówkę możemy wybrać żarówkę energooszczędnš i cieszyć się przez następny tydzień, że zrobiliœmy tak zdecydowany krok w obronie Matki Ziemi.

Zdarza się i tak, że idziemy do sklepu jeszcze nie wiedzšc, co kupimy. Idziemy, by się odprężyć, by kupić coœ co nam się´ spodoba i zrobić sobie w ten sposób małš przyjemnoœć. Drobne przyjemnoœci urastajš jednak czasem do rangi tego, co w życiu najważniejsze.

Czytamy, że to mieszkańcy Ameryki Północnej i Europy, stanowišcy  zaledwie 12 proc. ludzkoœci, odpowiadajš za 60 proc. globalnych wydatków na konsumpcję. Jedna trzecia ludzkoœci, żyjšca w Azji Południowej i Afryce wydaje zaledwie 3,2 proc. Dysproporcje sš porażajšce.

Autorzy „Raportu o stanie œwiata” ostrzegajš, że największe problemy sš jeszcze przed nami. Miliony ludzi z krajów rozwijajšcych się wchodzš do społeczeństwa konsumpcyjnego, jednoczeœnie liczba mieszkańców globu będzie wzrastała. Skutki połšczenia tych dwóch elementów mogš być alarmujšce.

W Azji w błyskawicznym tempie przybywa aut (Chińczycy przesiadajš się z rowerów w samochody).

Trendy konsumpcyjne dotyczš niemal wszystkich towarów i usług, można je podzielić na różnego rodzaj kategorie.

Jeœli chodzi o energię to i najbogatsi sš rekordzistami.  Zużywajš przeciętnie 25 razy więcej energii na osobę od najuboższych.  Przeciętny Amerykanin konsumuje 5 razy więcej energii niż przeciętny obywatel globu, 10 razy więcej niż przeciętny Chińczyk i prawie 20 razy więcej niż przeciętny Hindus.

Na œwiecie coraz mniej wody. Obniża się poziom wód gruntowych na wielu kontynentach, zmniejsza się powierzchnia jezior, jedna pišta występujšcych na Ziemi gatunków ryb słodkowodnych  zagrożona jest wyginięciem lub wyginęła. Dlatego musiało się zrodzić  się nowe myœlenie o gospodarce wodš.

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w 2000 roku przyjęło jako jeden z celów zmniejszenie do 2015 roku o połowę odsetka ludzi bez dostępu do wody. Na Szczycie w Johannesburgu podobne zobowišzanie podjęto wobec osób bez dostępu do odpowiednich warunków sanitarnych.

Obliczono, że aby zapewnić wszystkim mieszkańcom globu wodę trzeba by przeznaczyć na ten cel mniej niż 1 proc. dzisiejszego poboru wody. Jak dotšd jednak brakuje woli politycznej i zobowišzań finansowych, które pozwoliłyby biednym dostarczyć wody.

 

 

Jak zmniejszyć zagrożenie?

Każda podróż rowerem zamiast samochodem powoduje znaczšce oszczędnoœci i przynosi korzyœci tak jednostce, jak i społecznoœci. Sš to:  zmniejszenie negatywnego wpływu na jakoœć życia w mieœcie (nie powoduje hałasu i zanieczyszczeń),  zmniejszenie miejsca zajmowanego na przemieszczanie się i parkowanie, w zwišzku z tym lepsze wykorzystanie cennych terenów miejskich, • zwiększenie atrakcyjnoœci centrów miast,  zmniejszenie liczby korków i strat ekonomicznych, które te korki powodujš, zwiększenie płynnoœci ruchu samochodów, zwiększenie atrakcyjnoœci transportu publicznego (w wielu miastach europejskich rozwija się symbiotyczne systemy transportu publicznego zachęcajšce do korzystania z rowerów i metra lub pocišgu jako œrodków transportu),  zwiększenie dostępnoœci typowych usług miejskich dla wszystkich mieszkańców,  poœrednie przyczynianie się do ochrony zabytków i terenów zielonych, uwolnienie rodziców od obowišzku przewożenia dzieci, zyskanie czasu i zaoszczędzenie pieniędzy,  zyskanie przez rowerzystów znacznych iloœci czasu (podróże na krótkich i œrednich dystansach),  zwiększenie prawdopodobieństwa wyeliminowania koniecznoœci posiadania drugiego samochodu w rodzinie (a w zwišzku z tym zapobieżenie wzrostowi

wydatków domowych), itd.

 

Ratunkiem - zieleń

Obliczono, że na każdy kilometr kwadratowy naszego kraju przypada 7,6 tony pyłów rocznie, z czego na miasta znacznie więcej! Techniczne rozwišzania i metody oczyszczania powietrza stosowane przez człowieka nie zawsze bywajš skuteczne. Wtedy ratuje nas zieleń  miejska. Produkuje tlen, wzbogaca powietrze w wilgoć, zatrzymuje pyły na blaszkach liœciowych oraz pochłania szkodliwe dla człowieka gazy, produkujšc z nich potrzebne zwišzki organiczne. Jedno 10-letnie drzewo, topola albo brzoza, produkuje tyle tlenu, ile potrzebuje jeden człowiek. Ale jeœli trujšcych gazów i pyłów jest zbyt wiele, zieleń umiera.

 

Las naszym przyjacielem

Las od najdawniejszych czasów żywił, chronił, dostarczał ludziom budulca i opału.

W obecnych czasach, kiedy zagrożenie œrodowiska przyrodniczego wzrasta w zastraszajšcym tempie, walory ekologiczne lasów sš wprost nieocenione. Drzewostany regulujš stosunki wodne, sš znakomitym filtrem zanieczyszczeń powietrza, produkujš tlen oraz fitoncydy, oczyszczajšce powietrze z chorobotwórczych drobnoustrojów, a także dodatnio je jonizujš.

Fitoncydy (gr. phytón = roœlina + łac. caedo - zabijany) - zwišzki, substancje, ciała lotne wytwarzane przez roœliny żywe w liœciach, kwiatach, nasionach i korzeniach. Majš one właœciwoœci bakterio-, grzybo- i pierwotniakobójcze, bšdŸ hamujšce ich rozwój. (...)

Spoœród najbardziej znanych roœlin produkujšcych fitoncydy można wymienić jałowiec, cebulę, czosnek i czarnš porzeczkę.

Spoœród drzew wysokš aktywnoœciš fitoncydowš odznaczajš się: brzoza, topola, dšb, orzech, czeremcha, sosna itp.

1 ha lasu liœciastego produkuje w cišgu lata 2 kg fitoncydów, iglastego (sosnowego) - 5 kg, jałowcowego - około 30 kg i ta iloœć wystarczyłaby na zniszczenie drobnoustrojów w mieœcie œredniej wielkoœci. 1 m szeœcienny powietrza miejskiego zawiera około 500 - 800 bakterii, natomiast w pobliskim lesie jest ich tylko 40-50

Dlatego powietrze leœne zawiera od 200 do 1000 razy mniej substancji szkodliwych dla zdrowia, niż powietrze w pobliżu aglomeracji przemysłowych. Podobnie jest w dużych miastach i wzdłuż dróg szybkiego ruchu i autostrad.

Aby lasy mogły pełnić te funkcje, należy zachować ich bogactwo gatunkowe, zachować ich różnorodnoœć biologicznš.

Lasy stanowiš siedlisko wielu dzikich gatunków roœlin i zwierzšt

oraz niezbędny czynnik równowagi ekologicznej Ziemi.

Naukowcy – na 30 proc. powierzchni Ziemi trzeba utrzymać naturalnš szatę roœlinnš: naturalna lasy, łški i pastwiska, torfowiska i bagna skupione na obszarach chronionego krajobrazu.

4 mld ha lasów naszej planety produkuje 40 proc. zasobów tlenu, a resztę dostarczajš podwodne łški oceaniczne.

Co roku na planecie ubywa 1 proc. lasów. Szczególnie niszczone sš lasy tropikalne – poprzez wypalanie lub rozwój przemysłu (rocznie ginie około 160 tys. km kw. lasów rocznie).

 A 1 hektar lasów sosnowego poprawia klimat i wydziela ok.. 30 ton tlenu. Hektar starodrzewu pochłania 36 ton pyłów i gazów. Jedno drzewo pochłania podczas pory deszczowej 50 l wody – oddaje jš podczas suszy.

 

Lekarstwem - dobre życie

„Pienišdze szczęœcia nie dajš, a głównie tym, którzy sš zamożni” – piszš autorzy „Raportu”. Obliczono, że dochody i szczęœcie idš w ramię w ramię do osišgnięcia 13 tys. dolarów rocznego dochodu na osobę. Po przekroczeniu tej granicy dodatkowe dochody znacznie mniej przyczyniajš się do poczucia szczęœcia.

Luksusowy styl życia, w tym także niezdrowe jedzenie (tak twierdzš dietetycy, psychologowie i obrońcy konsumentów) spowodowało epidemię   otyłoœci w  USA, gdzie  około 65 proc. dorosłych ludzi ma nadwagę lub cierpi na otyłoœć. Doprowadziło to do 300 tys. zgonów. Specjaliœci oceniajš, że w tym kraju w ostatnich 30 latach pogorszyło się „zdrowie społeczne”.

Co zrobić, żeby uniknšć błędu, jakie popełnili Amerykanie?

Jedna z koncepcji dobrobytu mówi, że człowiekowi  nie potrzeba aż tak dużo: to, co potrzebne do przeżycia (żywnoœć, dach nad głowš, bezpieczeństwo), dobre zdrowie (tak osobiste jak i œrodowiska naturalnego), dobre stosunki społeczne, bezpieczeństwo, wolnoœć.

Szczęœliwi ludzie  majš silne, budujšce zwišzki z innymi, poczucie panowania nad własnym życiem, sš zdrowi i majš dajšca zadowolenie pracę. W szybko żyjšcych społeczeństwach krajów uprzemysłowionych ludzie wykorzystujš konsumpcję jako substytut prawdziwych Ÿródeł szczęœcia. Sš na szczęœcie i tacy  ludzie, których nie zadowala dzisiejsza jakoœć życia i starajš się jš zmieniać. 

Wielu ludzi poszukuje sposobu, aby mniej się spieszyć, mniej pracować i wydawać. Media dostrzegły ten problem i piszš o nim.

Dostrzeżono też zwišzek pomiędzy silnymi więzami społecznymi a rozwojem kraju. Więzy sš znaczšcym czynnikiem w tym procesie.

I dzięki takim i  podobnym stwierdzeniom lektura „Raportu” budzi nadzieję, że nie wszystko jeszcze na naszej planecie jest stracone. Dopóki jest człowiek, może wszystko zmienić. Bo od każdego z nas, od naszych wyborów zależy los œwiata.

- Konsumowanie zbyt wielu lub niewłaœciwych rzeczy niekorzystnie wpływa tak na nasze zdrowie osobiste, jak i zdrowie œrodowiska naturalnego, od którego jesteœmy zależni – pisze w „Raporcie” norweski minister œrodowiska, Bôrge Brende, przewodniczšcy Komisji Zrównoważonego Rozwoju (CSD), ciała kontrolnego ONZ.

Lao Tsy  - chiński  filozof powiedział: „Kto umie się ograniczać, jest prawdziwie bogaty”. Konsumenci, którzy kierujšcy  się tš mšdroœciš , wykonujš wielki krok naprzód ku uwolnieniu od tyranii marketingu i stopniowania społecznego, które w dużej mierze napędza dzisiejsza konsumpcję.

Czytamy w  „Raporcie”: „Pielęgnujšc relacje międzyludzkie, umożliwiajšc dokonywanie zdrowych wyborów, uczšc się żyć w zgodzie z naturš i starajšc się zaspokoić podstawowe potrzeby wszystkich ludzi, społeczeństwa mogš zmieniać kierunek, w którym zmierzajš, z konsumpcji na dobrobyt. Byłoby to równie wielkim osišgnięciem wieku dwudziestego pierwszego, jak ogromny postęp możliwoœci człowieka, wygody i komfortu w wieku dwudziestym.”

 

 

Œwiat próbuje coœ zmienić

Jak podaje „Raport” pierwsze zorganizowane międzynarodowe działania zwišzane z kwestiami konsumpcji i produkcji miały miejsce 10 lat przed konferencjš w Johannesburgu, kiedy Organizacja Narodów Zjednoczonych zorganizowała Szczyt Ziemi w Rio de Janerio w roku 1992 roku. Na tym historycznym spotkaniu rzšdy oficjalnie uznały, że wzorce konsumpcji i produkcji sš najważniejszymi siłami sprawczymi niezrównoważonego rozwoju i przyznały, że narody odpowiedzialne sš za odwrócenie takich tendencji. Od tego czasu produkcja i konsumpcja traktowane sš jako dwie strony tego samego medalu w œwiecie polityki międzynarodowej. Odzwierciedla to nierozerwalne zwišzki między tymi dwoma zjawiskami; nie jest możliwe korzystanie z ekologicznych produktów, jeœli nikt ich nie wytworzył. Jednak więŸ ta odzwierciedla także fakt, że większoœć rzšdów uważa za politycznie korzystniejsze dyskutowanie o produkcyjnej stronie równania, niż o kwestiach kontrowersyjnych stylów życia.

Agenda 21, rozbudowany plan działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, który powstał wskutek konferencji w Rio podkreœla rozbieżnoœć między „wielkimi potrzebami i niemożliwymi do utrzymania stylami życia wœród bogatszych społecznoœci” a niezdolnoœciš biednych do zaspokajania podstawowych potrzeb zwišzanych z żywnoœciš, zdrowym dachem nad głowš i edukacjš. Plan ten wzywa także instytucje międzynarodowe i rzšdy krajów do podjęcia szeregu inicjatyw w celu odwrócenia nieekologicznych  wzorców konsumpcji i produkcji, na przykład do promowania wyższej efektywnoœci wykorzystania energii i  surowców, ograniczenia do minimum produkcji odpadów, zachęcanie do podejmowania ekologicznie korzystnych decyzji dotyczšcych zakupów oraz przechodzenie do systemów cen, które uwzględniajš ukryte koszty œrodowiskowe. Deklaracje te trzeba przypominać zwłaszcza, że amerykańscy urzędnicy twierdzš, że amerykański styl życia nie podlega w Rio negocjacjom.

Działania zmierzajšce do wdrożenia ustaleń z Rio sš monitorowane przez Komisję do Spraw Zrównoważonego Rozwoju (CSD) organizacji Narodów Zjednoczonych. W cišgu ostatnich 10 lat CSD zorganizowała kilka dyskusji o konsumpcji i produkcji między rzšdami i obserwatorami pozarzšdowymi. Efekty sš jednak niewielkie.

Wyjštkiem było poprawienie Wytycznych do Ochrony Konsumentów Organizacji Narodów Zjednoczonych. Wytyczne, przyjęte w 1998 roku zachęcajš  rzšdy do wdrażania szeregu innowacji w polityce, promujšcych zrównoważona konsumpcję, w tym przeprowadzenie bezstronnych testów œrodowiskowych produktów, umacnianie mechanizmów prawnych chronišcych konsumenta oraz wprowadzenie ekologicznych praktyk do działań rzšdowych.

Niestety z wdrażaniem wytycznych nie jest dobrze – aż 38 proc. rzšdów przyznaje się, że nawet ich nie zna.

 

Co możesz zrobić TY dla œrodowiska?

Skoro œwiat próbuje coœ zmienišc, zastanów się, co ty możesz zrobić?

Możesz starać się ograniczyć swój indywidualny „odcisk ekologiczny”:

masz prawo wiedzieć – zgodnie z konwencjš w Aarhus i ustawa o dostępie do informacji. Władze lokalne sš zobowišzane udostępnić ci informacje dotyczšce stanu œrodowiska naturalnego i ochrony zdrowia obywateli.

Masz prawo do udziału społecznego/ uczestnictwa procesie podejmowania decyzji dotyczšcych ochrony œrodowiska.

Masz prawo do sprawiedliwoœci.

Możesz odwołać się od niewłaœciwej decyzji do organów administracji państwowej.

Możesz wpłynšć na zmniejszenie oddziaływania na œrodowisko: segregujesz odpady, oszczędzasz energię, opakowania, używasz wyrobów „ekologicznych”, z recyklingu, kupujesz zwracajšc uwagę na ekologiczne znaki.

 

Sam możesz także zmniejszyć zużycie energii poprzez stosowanie 14 sposobów oszczędzania energii:

 

1 Umieœć grzejniki pod oknami, by ogrzać cyrkulujšce powietrze – może to pomóc w zmniejszeniu zużycia energii o 5%. Za grzejnikami umieœć specjalne ekrany pokryte foliš Aluminiowš. Tak ograniczysz iloœć ciepła marnowanego na ogrzanie œciany za kaloryferem.

2       Zadbaj o szczelnoœć okien w twoim domu – pozwoli to podnieœć temperaturÄ™ w pomieszczeniach o 2–3 stopnie C.

3 Wyposaż grzejniki w termostaty i korzystaj z nich, kiedy tylko się da – to może zmniejszyć zużycie energii do 15%.

4 Niskotemperaturowe ogrzewanie podłogowe może zmniejszyć zużycie energii do 12%.

5 Szczelne drzwiczki piekarnika mogš zmniejszyć zużycie energii o 5–7%.

6 Œrednica garnków używanych do gotowania na kuchenkach gazowych i elektrycznych powinna być równa œrednicy palnika lub od niej większa – pomaga to zmniejszyć zużycie energii o 15%.

7 Szybkowary sš energooszczędne i na ogół zużywajš 20% mniej energii niż

konwencjonalne naczynia kuchenne.

8 Regularnie odmrażajš lodówki, dzięki temu zaoszczędzisz do 2% energii.

9 Nie wkładaj goršcych potraw czy pojemników do lodówki – powoduje to większe o 5% zużycie energii przez lodówkę.

10 Zawsze używaj żelazka z termostatem – może to zmniejszyć zużycie energii o 5%.

11 Używaj żelazka z nawilżaczem parowym – powoduje to oszczędnoœć 10% energii.

12 Staraj się, by pralka automatyczna pracowała przy pełnym załadowaniu lub włšczaj program „oszczędnoœciowy”.

13 Zmieniaj regularnie worki w odkurzaczu i wymieniaj uszkodzone, nieszczelne elementy rurki ssšcej – może to zmniejszyć zużycie energii nawet o 20%.

14 Staraj się, by domownicy zjadali goršcy posiłek razem, bezpoœrednio po jego przyrzšdzeniu.

Pozwoli to unikać podgrzewania jedzenia, a przy pięciu osobach zaoszczędzić nawet do 20% energii.

 

 

Przy pisaniu artykułu korzystałam z opracowania „Zielony pakiet”, wydanego prze Regionalne Centrum Ekologiczne na Europę Œrodkowš i Wschodniš

Oraz z „Raportu o stanie œwiata”, wydanego w 2004 roku przez World Watch Instutute

 

Opr. WRC


Walentyna Rakiel-Czarnecka



Kliknij i pos³uchaj ;)


Menu :

- GALERIA ZDJÊÆ
- EKOLOGIA
- CZ£OWIEK
- RECENZJE
- REPORTA¯E
- CHLEB
- LINKI
- MULTIMEDIA











 

 

 

  Copyrigt Effective Computer Support.