STRONA GŁÓWNA | KIM JESTEM | NIEZAPOMINAJKA | AKTUALNOŚCI | FORUM | FUNDACJA DOBRE ŻYCIE | KSIĘGA GOŚCI |NAPISZ
 

 

W obronie naszego Ś¶wiata

Zestawienie faktów świadczy, że era nieograniczonej industrializacji, nieograniczonego wzrostu gospodarczego i zysków, wiedzie do katastrofy - unicestwienia życia na Ziemi, a może i jej istnienia. Fakty te są niezwykle wymowne i... przerażające.


Irena Celejowa Warszawska Szkoła Zdrowia Polskie Towarzystwo Higieniczne W obronie naszego Świata Wobec globalnych zagrożeń współczesnej cywilizacji Zestawienie faktów świadczy, że era nieograniczonej industrializacji, nieograniczonego wzrostu gospodarczego i zysków, wiedzie do katastrofy - unicestwienia życia na Ziemi, a może i jej istnienia. Fakty te są niezwykle wymowne i... przerażające. Wykładniczy wzrost gospodarki a patologie W erze przemysłowej rządzi prawo wykładniczego wzrostu produkcji dóbr. Np. w 1970 roku światowa produkcja samochodów wynosiła 260 milionów sztuk, a w 1990 roku 560 milionów. Zużycie ropy naftowej wynosiło - odpowiednio w tych latach - 17 miliardów i 24 miliardy baryłek. Roczna produkcja energii przez elektrownie atomowe, odpowiednio: 79 TWh i 1884 TWh. Roczne zużycie aluminium na puszki do napojów bezalkoholowych i piwa (tylko- w USA) odpowiednio: 72 700 i 251 900 ton. Roczna produkcja komunalnych odpadów (tylko w krajach OECD) odpowiednio: 302 miliony i 420 milionów ton. Przeciętne tempo wzrostu produkcji w tym czasie (1970, 1990) wynosiło 3,3% rocznie. W przeliczeniu na 1 mieszkańca globu wzrastała w tempie 1,5% rocznie (Meadows i in. 1995). Bieguny bogactwa i biedy Efektem wykładniczego wzrostu gospodarki i ogromnych zysków producentów stał się rażący kontrast podziału dóbr. Licząc w dolarach USA, obecnie żyje na świecie 157 miliarderów, ponad 2 miliony milionerów i 1,1 miliarda ludzi, których dzienny dochód nie wynosi więcej niż 1 dolar i którzy głodują. Tylko 1I4 ludności kuli ziemskiej (25%) gromadzi 85% dochodów światowej gospodarki, konsumuje 80% zasobów naszej planety i pozostawia w spadku 75% wszystkich odpadów i zanieczyszczeń. Ludność w krajach rozwiniętych, bogatych, stanowi 1/5 liczby wszystkich ludzi na świecie, lecz zużywa 4/5 wytworzonej światowej energii i innych dóbr, podczas gdy 4/5 ludności świata w krajach uboąich i głodujących zużywa zaledwie 1%5 wyprodukowanej energii i innych dóbr. 780 milionów ludzi na świecie głoduje, dwa miliardy są niedożywione, a setki milionów choruje na choroby cywilizacyjne z powodu przekarmienia. Eksplozja demograficzna Bezustannie działa dawno stwierdzone prawo, że w bogatych krajach jest niski lub spadający przyrost naturalnv, a w biednych gwałtownie rośnie. Toteż, jednym z największvch zagrożeń dla Ziemi jest również wykładniczy wzrost jej zaludnienia. Svgnalizuje to 18 opublikowanych przez Klub Rzvmski ( od 1972 r.) raportów. W 1991 r. światowa stopa przyrostu ludności wynosiła 1,7%, co odpowiada tempu podwojenia się liczby ludności świata w ciągu 40 lat. Na biedne kraje tzw. Trzeciego Świata przypada aż 90% światowego przyrostu ludności, żyjącej w dużej mierze w biedzie, na pograniczu głodu lub w głodzie. Obecnie ludność świata przekroczyła liczbę 6 miliardów. W roku 2025 ludność świata osiągnie liczbę 8,5 mld, a w roku 2200 – 11,6 mld. . A przecież XX wiek witało zaledwie 1.6 mld przedstawicieli naszego gatunku! Niepohamowany wzrost zaludnienia kuli ziemskiej niesie z sobą dwa zagrodzenia: a) rewolucyjnego buntu i b) katastrofy ekologicznej wobec niepodporządkowania się producentów międzynarodowym umowom i dyrektywom w dążeniu do zwiększenia ilości dóbr przy pomocy nawet najgroźniejszych dla środowiska technologii. Zanieczyszczenie środowiska a zdrowie Era niepohamowanej industrializacji przyniosła globalne zagrożenie ludzkości z powodu zanieczyszczeń powietrza, wody (Hałat 1998), gleby i żywności - chemicznych, fizycznych i mikrobiologicznych (Górny 1998). Szczególnie duże zanieczyszczenia występują m.in. w Santiago de Chile, Kuala Lumpur i Singapurze, Meksyku - mieście, Bangkoku, Makao, Hong-Kongu, Tokio, Taipei, w Nowym Jorku, Los Angeles, Chicago, Detroit, Filadelfii i Atlancie. Siedem najbardziej zanieczyszczonych obszarów świata znajduje się w Południowo- Wschodniej Azji. Z powodu zanieczyszczonej wody każdego roku na świecie umiera 3 miliony dzieci, a z powodu głodu 16 tysięcy. Do czynników chemicznych, powodujących silne skażenie środowiska należą rożne metale, w tym metale ciężkie. Do metali powodujących specyficzne schorzenia u ludzi należy 13 pierwiastków: ołów, rtęć, kadm, arsen, fluor, cynk, miedź selen, tellur, beryl, kobalt, chrom i nikiel (Celejowa 2000a). Żywiołowy rozwój przemysłu chemicznego po II wojnie światowej spowodował przenikanie do środowiska około 100 tysięcy nowych związków chemicznych. Wśród nich są produkty spalania substancji organicznych i plastiku - dioksyny (Kołodziejak-Nieckuła, Pająk 1999). Jest to powszechnie stosowany skrót dla wielkiej grupy związków, polichlorowanych węglowodorów aromatycznych. Źródłem dioksyn są: spalarnie odpadów komunalnych, szpitalnych i przemysłowych; przemysł metalowy, przemysł celulozowo-papierniczy, komunikacja samochodowa, przemysł chemiczny - głównie produkujący tworzywa sztuczne; oczyszczalnie ścieków; pralnie chemiczne, stosowanie nawozów sztucznych, pestycydów i herbicydów w rolnictwie; woda infiltracyjna z wysypisk śmieci; paleniska w gospodarstwach domowych; wypadki, awarie, katastrofy, pożary lasów, wybuchy wulkanów i eksplozje. Do organizmu człowieka dioksyny dostają się przede wszystkim z żywności, głównie pochodzenia zwierzęcego (mleko, mięso, ryby). Jedynie 2-5% znajdujących się w tkankach człowieka dioksyn (a jako rozpuszczalne w tłuszczu odkładają się przede wszystkim w tkance tłuszczowej) pochodzi z powietrza, wody i gruntu. Dioksyny są silnie rakotwórcze, bo działają mutagennie, niszczą układ nerwowy i immunologiczny, uszkadzają płód, powodują rożne zwyrodnienia. Toksyczność dioksyn jest porównywalna z działaniem trucizn wydzielanych do organizmu człowieka przez bakterie jadu kiełbasianego (Botulinus), tężca (Tetanus) i dyfterii (Diphteria). Oceniono, ze dioksyna TCDD jest około 10 tysięcy razy bardziej trująca niż cyjanek potasu. Wartości progowe, to jest stanowiące dla człowieka granicę bezpieczeństwa, są niezwykle niskie. Jak to określiła Agencja Ochrony Środowiska w USA, „prawdziwy próg niebezpieczeństwa jest nieznany i może być bliski zera". Rożne trujące zanieczyszczenia środowiska zaburzają biologiczny nurt kodowania i przekazywania informacji genetycznych (Gumińska 1992). Jest to przyczyną pojawiania się różnych nowych chorób i ponownego rozwoju, już zdawałoby się zwalczonych chorób, jak np. gruźlica. Obecnie pojawiły się bakterie gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis), odporne na dotychczas stosowane leki (Jeljaszewicz 1997). Notuje się coraz liczniejsze przypadki lekoodpornej gruźlicy we wszystkich regionach świata, w ilości wyższej niż oczekiwano. Według danych z 1999 roku zanotowano w Peru 2906 przypadków, w Brazylii 1591, w Indiach 288 806, w Zimbabwe1508, w Chinach 158 813, w Rosji 11 430 ; i w Korei 1233. Niepokojące jest że w Polsce ilość nowych zachorowań na gruźlicę rośnie wśród dzieci w wieku 10-14 lat. Zanieczyszczenie środowiska jest przyczyną bardzo szybkiego wzrostu zachorowań w świecie na alergię, która stała się chorobą społeczną. Jej krańcową formą jest astma. Ilość zachorowań na astmę wzrosła w USA z 6,7 milionów w 1980 r. do 17,3 milionów w 1998 r. Każdego roku umiera tam z powodu astmy 5000 osób. Zmiany klimatu Istnieją, związki chemiczne, będące ubocznymi produktami działalności przemysłowej człowieka. dobrze znane, ale obecnie emitowane do atmosfery w niespotykanych przedtem ilościach, jak gazy: dwutlenek węgla, metan, podtlenek azotu, freon, chloro-fluoro-karbon (CFC;). Gazy te nazywamy cieplarnianymi, ponieważ przepuszczają, promienie słoneczne w kierunku Ziemi, a odbite od Ziemi w kierunku Kosmosu częściowo zatrzymują je i zawracają w kierunku Ziemi, dodatkowo ją ogrzewając (Karaczun i Indeka 1999). Staja, się one „kocem" czy tez „kołdrą”, która nie pozwala zbyt dużym ilościom ciepła przedostawać się z Ziemi do Kosmosu. Niczym w szklarni, ciepło zatrzymywane jest przy Ziemi. Nazywamy to efektem cieplarnianym czy szklarniowym (Rys. 1). Dwutlenek węgla w atmosferze, który odgrywa główną, rolę w efekcie cieplarnianym, był dotąd stymulatorem życia na Ziemi, gdyż rośliny wykorzystują go w procesie fotosyntezy. Ograniczony zaś efekt cieplarniany zapewniał odpowiednią temperaturę dla życia na naszym globie. Jednakże, obecna koncentracja dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych w atmosferze, na skutek działalności cz1owieka, szczególnie spalania paliw kopalnych, jest o 20% wyższa niż w okresie przedindustrialnym i nadal rośnie (Ryc. 2). Powoduje to ocieplanie się klimatu Ziemi, głownie w pobliżu jej biegunów (Ryc. 3). Powierzchnia Ziemi w 1990 r. była cieplejsza niż w którymkolwiek roku od polowy XIX wieku, kiedy to zaczęto zapisywać te obserwacje. Zgodnie z przewidywaniami Międzynarodowego Panelu do Zmian Klimatu, gdyby stężenie dwutlenku węgla w atmosferze podwoiło się do 2010 roku w stosunku do 1990 roku, to temperatura powierzchni globu ziemskiego wzrosłaby o2%. Przewiduje się, że do końca 2010 roku zawartość CO2, w atmosferze przekroczy dwukrotnie poziom z 1970 roku (Ryc. 4). Na skutek ocieplania się klimatu mogą topnieć lody na biegunach Ziemi, podnosić się poziomy wód w morzach i oceanach i przez to mogą znaleźć się pod woda, wyspy i nisko położone osiedla ludzkie. Niedawno oderwała się olbrzymia bryła lodu od Antarktydy i jako „lodowa wyspa" dryfuje po oceanie... Zjawiskami towarzyszącymi ocieplaniu się klimatu są gwałtowne, ulewne deszcze, powodujące częste, ogromne powodzie, huraganowe wiatry, pojawianie się ciepłych prądów morskich, jak EI-Nino, powodujących niszczące sztormy. Niestety te przerażające zjawiska już zaistniały w ostatnich latach i dniach (Celejowa 2000c). Ostatnie dziesięciolecie XX wieku - to najlepsza dekada. Zdaniem klimatologów w strefie umiarkowanej, a więc także w Polsce, niebezpieczne jest zanikanie przejściowych pór roku tj. wiosny i jesieni. Jest to szczególnie niekorzystne dla rozwoju roślin uprawnych, które nie mają dość czasu na przygotowanie swego organizmu do fizjologicznych adaptacji w związku ze zmianą warunków pogodowych. Prawdziwą zimę mieliśmy w Polsce jesienią 1999 r. Lato zaś wybuchło pod koniec kwietnia 2000 r., czyli w środku kalendarzowej wiosny, której w tym roku właściwie nie mieliśmy. Jak to ujął dziennikarz 1 „Celsjusz zwariował...” Podczas ostatniej Wielkanocy w 2000 r. W Polsce było 24°C do 27°C, a w Hiszpanii, Londynie i Paryżu 12°C-14°C... Raptownie, z dnia na dzień, zazieleniły się pola, łąki i drzewa. Tempo wzrostu roślin zostało przyspieszone o 2-3 tygodnie. Rychło w niektórych wschodnich i centralnych rejonach kraju przyszły przymrozki i nawet kilkustopniowe mrozy, które zwarzyły wiele kwiatów na drzewach owocowych, co obniżyło plony. Równocześnie, w jednych rejonach kraju gwałtowne deszcze powodowały lokalne powodzie, a w innych panowała susza. Potem zamiast lata mieliśmy wiosnę, która już z początkiem września przeszła w typową jednak piękną, złotą jesień. Ocieplaniu się klimatu towarzyszą rożne anomalie pogodowe i kataklizmy, które zdarzają się obecnie na naszej Matce-Ziemi niepokojąco często. Całe dwudzieste stulecie charakteryzują te zjawiska. W opinii profesora Haliny Lorenc, kierownika Ośrodka Meteorologii IMiGW - stały się one normą. Na całym świecie obserwuje się wzrost zjawisk ekstremalnych. Nie tylko ocieplenie, lecz także nagłe spadki temperatury. W 1963 r. panowała w Europie „zima stulecia", morze zamarzło nawet na wybrzeżu bułgarskim, a w Polsce niemal przez trzy miesiące bez przerwy trwał mróz, dochodzący do -30°C. W 1968 r. była w Europie i także w Polsce niezwykle śnieżna zima. Niedawno, olbrzymie powodzie we Francji, Hiszpanii, Wietnamie, Rumunii, na Węgrzech i w Polsce (1997, 1999), wywołane długotrwałymi ulewnymi deszczami, pociągnęły za sobą duże straty w ludziach, uprawach rolnych i majątku gospodarskim. Lecz nawet krótkie, gwałtowne, tzw. punktowe, opady przynoszą niebywale kataklizmy. 8 lipca 2000 r. na Podbeskidziu czarne chmury zakryły niebo, w iście nocnych ciemnościach lunęły kaskady wody, siekł grad wielkości pięści, a trąba powietrzna niszczyła lasy i domostwa. W kilka chwil na miejscowości w dolinie Soły: Rajczę, Ujsoły, Milowkę, Węgierską Górkę, Sól i okolice Suchej Beskidzkiej spadło 40-70, a miejscami 100 mililitrów wody, co odpowiada tyluż litrom wody na 1 metr kwadratowy. Trąba powietrzna nad Żywiecczyzną zniszczyła drzewostan na powierzchni około 300 hektarów. 13 września 2000 r. podobna apokalipsa zdarzyła się w Powiecie Strzelińskim na Dolnym Śląsku. W siedmiu wioskach w ciągu pół godziny grad wielkości kurzego jaja wysiekł wszystkie _________________ „Polityka” nr 9. 6 maja 2000r uprawy na powierzchni 1,5 tysiąca hektarów. Potem nastąpiło oberwanie chmury i runęła lawina błota, niosąc z sobą zmyte z pól nawozy sztuczne, które zatruły wodę pitną w studniach. Podobna lawina błota zniszczyła minionego lata podkrakowską wieś. 19 września 2000 r, gwałtowna burza i trąba powietrzna spowodowały ogromną powódź w południowej Francji. Anomalie pogodowe zdarzały się zawsze w dziejach Ziemi. Lecz do czasu rewolucji przemysłowej nikt me ingerował w bieg rzeczy w przyrodzie w takim stopniu, jak obecnie. W naturalny sposób bilans cieplny na naszej planecie wracał do równowagi. Dziś na skutek niepohamowanego, wykładniczego wzrostu produkcji przemysłowej, urbanizacji i eksplozji demograficznej, niepokojąco szybko zachodzi ocieplanie się klimatu ze wszystkimi już dostrzeganymi skutkami. Z powodu stosowania w rożnych technologiach przemysłowych gazów, głównie freonów i halonów, uwalniających w atmosferze chlor, który wiąże ozon, szybko powstaje tzw. dziura ozonowa, tj. zanikanie warstwy ozonu w stratosferze. Warstwa ozonowa chroni Ziemię przed docieraniem do jej powierzchni nadmiernej ilości promieni ultrafioletowych. W normalnych dla życia ilościach promienie UV są niezbędne do fotosyntezy oraz do powstawania w skórze człowieka i na sierści zwierząt witaminy D z jej prowitaminy, pochodnej cholesterolu (7-dehydrocholesterolu). Promienie ultrafioletowe mają też bakteriobójcze właściwości, jako ze niszczą komórki. Z tego więc powodu nadmierne promieniowanie ultrafioletowe jest bardzo niebezpieczne, bo niszczy życie. Ochronna warstwa ozonu w atmosferze, zatrzymująca nadmiar ultrafioletu wysyłanego przez Słońce, zanika obecnie dwukrotnie szybciej niż to przypuszczano jeszcze kilka lat temu. W pogoni za wciąż rosnącymi zyskami i poszukiwaniem nowych miejsc pod upraw~ roślin, doprowadzono w Azji i w innych częściach świata do niesłychanego tempa wycinania i niszczenia lasów. Wycięcie lasów na zboczach Himalajów spowodowało spływ wód na niziny i szybką erozję. Na skutek niszczenia lasów w Chinach i Indiach niemal każdego roku występują niezwykle groźne powodzie (Godlewska-Lipowa 1996). W Amazonii, której lasy dostarczają 20% tlenu dla życia na Ziemi i asymilują z powietrza duże ilości CO2 trzebi się ich rocznie 7 milionów hektarów. Przez wybudowanie w latach 80-tych transamazońskiej autostrady na powierzchni 5 tysięcy hektarów przecięto wielkie ekosystemy dotąd zwartych masywów leśnych. Przewiduje się, że wraz z niszczeniem lasów do końca 2025 roku każdego roku ginąć będzie 250 do 1250 tysięcy gatunków roślin i zwierząt. Wycinanie lasów, docierające nawet do nieprzebytych mateczników - być może - jest przyczyną uwalniania z nich rożnych nieznanych dotąd bakterii, wirusów i innych drobnoustrojów, które atakując człowieka, jak np. wirus gorączki krwotocznej Ebola, HIV i inne spośród ok. 30 nowych, ciężkich chorób zakaźnych, w tym AIDS, które pojawiły się w latach 1973-1995. AIDS, który w 1995 r. zabrał 0,5 mln ofiar, w 2025 r. stanie się przyczyną śmierci 10 mln. ludzi. Czy priony - nowo odkryte, zakaźne białka, powodujące ciężkie choroby mózgu u bydła i prawdopodobnie u ludzi, nie są także odpowiedzią natury na eksploatacyjną działalność człowieka w erze techniczno- przemysłowej, w pogoni za zyskiem? Efektem zanikania lasów jest tez stale zwiększanie się obszarów pustynnych na Ziemi. Bezpośrednio po II wojnie światowej 40% Etiopii pokrywały lasy, obecnie tylko 1 % (Kuczyński 1997). Zagrożenie energią nuklearną Wprawdzie zawarto międzynarodowy traktat o całkowitym zakazie prób nuklearnych, jednakże ratyfikowało go jedynie 51 państw. Kongres amerykański tez odmówił ratyfikacji traktatu... Istnieje bardzo realne domniemanie, ze oprócz państw jawnie prowadzących doświadczenia z bronią nuklearną, jak Chiny, Indie i Pakistan, wiele innych prowadzi je również w sposób utajniony. Udowodniono, ze doświadczalne wybuchy jądrowe w Nowej Zelandii i w Siemipałatyńsku wywołały trzęsienie ziemi w Armenii, gdzie miasto Leninakau zostało całkowicie zburzone. Nasuwa się, pytanie, czy straszliwych trzęsień ziemi w Turcji w sierpniu i listopadzie 1999 roku, w których zginęło około 20 tysięcy osób, nie spowodował jakiś wybuch na utajnionym poligonie. Szaleńczy przywódcy pewnych państw planują nawet „wojnę sejsmiczną", w której chcą wykorzystać głowice jądrowe do wytwarzania sztucznych, bardzo silnych, lokalnych trzęsień Ziemi. Zanotowano dotychczas legalne zdetonowania prawie 2800 ładunków jądrowych i termojądrowych. Każdy z nich jest „potężnym kopniakiem w brzuch naszej Ziemi". W wielu państwach świata produkuje się już duże ilości energii elektrycznej w elektrowniach atomowych (Celejowa 2000b). W 1997 r. w krajach należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) udział energii jądrowej w ogólnie wytworzonej energii elektrycznej stanowił w Europie średnio 32°%, w Azji 28%, w USA 19%, a w krajach Unii Europejskiej 33%. Kandydujące do Unii Europejskiej Węgry pokrywają produkcję energii elektrycznej w 40% z energii jądrowej, Czechy w 20% Polska, dzięki silnym ruchom proekologicznym wstrzymała budowę elektrowni atomowej w Żarnowcu 1 jesteśmy jednym z niewielu państw w Europie, które takiej energii w ogóle nie mają. Lecz jesteśmy wokół otoczeni państwami, w których takie elektrownie funkcjonują. W 1998 r. średnio 17% energii elektrycznej w świecie powstało właśnie tą drogą. Zwolennicy uzyskiwania energii elektrycznej w reaktorach atomowych utrzymują, ze jest to „najczystsza" energia, gdyż nie zanieczyszcza atmosfery. Przeciwnicy zaś dowodzą, że owszem zanieczyszcza, gdyż nawet podczas normalnej, bezawaryjnej pracy, elektrownia jądrowa stale wydziela do powietrza i wody pewne ilości materiału promieniotwórczego, który kumuluje się w środowisku i w przyszłości może doprowadzić do szkód, których rozmiary trudno dziś ocenić. Do środowiska przedostają się substancje promieniotwórcze w dużych ilościach podczas rożnych wypadków, incydentów, awarii, katastrof, których lista jest już długa. W okresie od 1957 do 1992 roku wydarzyło się w świecie 15 takich przypadków. Dotychczas jednak największą na świecie była katastrofa w Elektrowni Atomowej w Czarnobylu, do której doszło 26 kwietnia 1986 roku. ... i co dalej? Karta Ziemi Te wszystkie alarmujące fakty, świadczące, ze nasz świat może spotkać niechybna zagłada, mobilizują społeczeństwa do walki o przetrwanie. Wszędzie na świecie powstało i wciąż powstaje wiele pozarządowych organizacji i ruchów ekologicznych, których w Polsce jest już ponad tysiąc. Wywierają one silny nacisk na decydentów, by podjęli obronne, międzynarodowe działania. Podczas konferencji w Rio de Janeiro nt. „Środowisko i Rozwój", która odbyła się w 1992 r., przyjęto tzw. Kartę Ziemi, która jest deklaracją, formułującą zasady ogólnych praw i obowiązków, jakie mają doprowadzić do nowego ładu na Ziemi (Kozlowski 1993). Głównym celem nowego ładu jest osiągnięcie zrównoważonego, trwałego rozwoju, zwanego u nas ekorozwojem i wyższej jakości życia. Niewątpliwie deklaracja z Rio otwiera nowy etap rozwoju ludzkości, przejście z ery niepohamowanej industrializacji i ciągłego rozwoju gospodarczego w erę poprzemysłową,, której podstawą będzie nie tylko zmiana w podejściu do produkcji, lecz także zmiana stosunków społecznych. Jest to bardzo trudny proces i długo takim będzie, z powodu sprzeczności interesów rożnych państw, przede wszystkim producentów. Już podczas obrad w Rio było wielu oponentów w sprawie kontroli produkowanych towarów i żywności z wykorzystaniem modyfikowanych genetycznie organizmów i ustanowienia funduszy pomocy finansowej dla państw rozwijających się. Głównym oponentem były Stany Zjednoczone Ameryki Płn., będące pod presja wielkiego kapitału. Dramatyczne pytanie postawił niedawno prezydent Czech, uznany za człowieka ostatniego 10-lecia transformacji w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, gdy pod wpływem nacisku bogatej firmy czeski parlament uchylił uchwalę, zabraniającą budowy elektrowni atomowej na pograniczu Czech i Austrii. Prezydent Vaclav Havel zapytał: „Kto tu decyduje rząd czy firma?". Niestety elektrownię zbudowano, a teraz austriaccy ekologowie protestują przeciw jej uruchomieniu. Współpracę z producentami w celu wprowadzenia w życie zaleceń i zadań ustalonych w Rio, a zawartych w dokumencie Agenda 21, utrudnia obecnie jednoczenie się wielkich firm w olbrzymie, międzynarodowe koncerny. Dynamiczny globalizm współczesnej gospodarki będzie można włączyć do działań na rzecz ekorozwoju pod warunkiem wprowadzania czystych technologii, które zapewnią producentom godziwy margines zysków. Niekonwencjonalne źródła energii Proces ten został już zapoczątkowany. Podjęto już produkcję energii elektrycznej niekonwencjonalnymi metodami ze źródeł odnawialnych i nieodnawialnych. Odnawialne to: energia wód, słoneczna, wiatru, pływów morskich, ciepła oceanów, energia magnetohydrodynamiczna i ogniwa paliwowe. Energię ze źródeł odnawialnych podjęto także w Polsce, choć jeszcze w małym stopniu, bo sięga ona u nas tylko 1,5% całej produkcji energii, a w krajach Unii Europejskiej 5,5%. Ustawa z 10 kwietnia 1997 r. pt. „Prawo energetyczne" i kredyty z Banku Ochrony Środowiska stwarzają ekonomiczne podstawy do podejmowania produkcji czystej energii. Jej koszty stale maleją w skali świata, stając się już konkurencyjnymi dla produkcji energii, opartej o węgiel i ropę (Ryc. 5). Producenci urządzeń do wykorzystania energii słonecznej twierdzą, ze energii słonecznej jest w Polsce nawet w nadmiarze. Na 1 m2 powierzchni ziemi pada u nas rocznie około 1000 kWh energii słonecznej, co przekracza potrzeby energetyczne Polski kilkadziesiąt razy. Żywotność baterii słonecznych, czułych tak na bezpośrednie, jak i rozproszone promieniowanie słoneczne, wynosi 20-30 lat. Dlaczego zatem tak wolno przestawiamy nasza, gospodarkę na czystą, ekologiczna, produkcję energii? Dzieje się tak nie tylko z powodu oporu producentów, lecz także z braku powszechnej, ekologicznej świadomości wśród decydentów. Podczas obrad w Sejmie RP, dotyczących wcielania w życie dyrektyw Agendy 21 i innych zagadnień ochrony życia, bywa na sali garstka posłów. W końcu lutego 1999 r. podczas debaty na temat dostosowania polskiego prawa do prawa unijnego (sięga ono już 80%) było na sali obrad ok. 30 osób i to wyłącznie członków Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska. Dlatego tak ważne jest należyte nauczanie we wszystkich typach szkół zasad ekologii i ochrony zdrowia. Wychowajmy dobrze przyszłe pokolenie decydentów, którzy – być może - będą, żyć i pracować już w innych układach ekonomiczno-społecznych, w erze zrównoważonego, trwałego rozwoju. Jakie to będą, układy, trudno dokładnie przewidzieć. Na pewno oprócz czynników ekonomicznych będą, uwzględniane przesłanki etyczne po kryzysie moralności w erze przemysłowej. Musimy przekształcić się ze społeczeństwa konsumpcyjnego, chcącego „mieć" jak najwięcej, w społeczeństwo, które chce „być", czyli żyć szczęśliwie w harmonii z naturą. Nad znalezieniem najlepszej drogi do zrównoważonego, trwałego rozwoju pracuje wielu uczonych i to w rożnych dziedzinach. W dziedzinie filozofii - powstał nowy kierunek - uniwersalizm jako metafilozofia, zmierzająca do łączenia się w działaniu dla dobra ludzkości w tym co u ludzi w rożnych krajach świata wspólne i w tolerowaniu tego, co rożni, z zachowaniem suwerenności i odrębności kulturowej (Kuczyński 1997). Ekologizm, czyli ekofilozofia głosi, ze w przyrodzie wszystko jest z sobą, powiązane. Nie wolno jej bezkarnie niszczyć. Należy z nią współpracować, patrzeć holistycznie, dostrzegając powiązania części z całością (Skolimowski 1997). W dziedzinie zdrowia poszukuje się dróg, przemiany współczesnej, zdehumanizowanej medycyny, w której lekarze stali się inżynierami i technikami ludzkiego ciała, a nie kwalifikowanymi przyjaciółmi chorego - na medycynę holistyczną o partnerskim stosunku lekarz - pacjent (Imieliński 1992, Kielanowski 1992). W dziedzinie ekonomicznej i społecznej poszukuje się prawidłowości przejścia z ery przemysłowej w erę poprzemysłową, (Schaff 1999). Przemianom mają pomoc rożne, liczne, zawarte już międzynarodowe umowy, traktaty i deklaracje. jednakże wykonanie ich postanowień utrudnia opór ze strony bogatych państw. Np. podczas V Konferencji Państw-Stron Konwencji Klimatycznej ONZ, która odbyła się w październiku 1999 roku w Bonn, tzw. Grupa 77 oświadczyła, ze nie przystąpi do żadnych rozmów o przyszłych zobowiązaniach, gdyż to uderza w ich zyski. 11 zaś członków grupy OPEC, producentów ropy naftowej, przecież krajów bardzo bogatych, zażądało pieniężnej rekompensaty w wysokości 63 miliardów dolarów amerykańskich rocznie z tytułu strat zysków, jakie przyniesie zredukowanie emisji gazów cieplarnianych. ,,Nowe" się jednak rodzi... Miejmy nadzieję, że choć w ciężkich bólach „nowe" się jednak narodzi. Polska w pewnej mierze wykonuje zadania Agendy 21 (1992-1998). Świadczy o tym sprawozdanie z lat 1992-1998. Spadła w Polsce emisja dwutlenku siarki, powodującego m.in. kwaśne deszcze, o ok. 40%, dwutlenku azotu o ok. 24%, pyłu o ok. 44% i dwutlenku węgla o ok. 30%. W energetyce zawodowej jednak, która obejmuje produkcję energii elektrycznej i ciepła, emisja dwutlenku węgla spadla tylko o 7,5%, ponieważ aż 97% produkcji elektrycznej opiera się u nas na spalaniu węgla kamiennego i brunatnego. Jest to w Polsce bardzo trudny problem, gdyż wiąże się z koniecznością, już zaczętej, restrukturyzacji górnictwa i z bezrobociem. Być może, że do końca 2010 roku, zgodnie z „Prawem energetycznym" uda się poprawić sytuację i zwiększyć produkcję energii odnawialnej. Udało się już np. znacznie zmniejszyć produkcję i import freonów i całkowicie wyeliminować zastosowanie halonów. Nastąpiła tez poprawa stanu sanitarnego rzek. W grupie bezklasowych, najbardziej zanieczyszczonych rzek, w której było w 1994 r. 91,2%, jest ich obecnie 83,0%. W ciągu ostatnich 15 lat istotnie spadła w Polsce ilość odpadów przemysłowych, w tym niebezpiecznych. Obecnie w stosunku do 1995 roku ogólna ilość tych odpadów zmniejszyła się o ponad 25%. Warto jeszcze dodać, ze gospodarka państwowymi lasami w Polsce (która jest rentowna, co jest ewenementem w Europie) oraz ich stan zdrowotny zyskały duże uznanie u ekspertów Unii Europejskiej, a także Sejmu RP. W latach 1992-1997 zalesiono około 15 tys. ha gruntów porolnych i nieużytków, a także obszarów zniszczonych przez kwaśne deszcze. Na Podhalu wprowadzany jest przy poparciu finansowym państwa geotermalny system ciepłowniczy. Jasne, że tego rodzaju „jaskółki" ukazują się także w świecie. Autobusy firmy Neoplan, jeżdżące już także po polskich szosach, mają napęd spalinowo-elektryczny, czyli hybrydowy. Firma BMW produkuje w coraz większych ilościach samochody wykorzystujące wodór, jako paliwo, a pozostałością jego spalania jest tylko para wodna. Czy tempo przemian w świecie jest wystarczające, by ustrzec się katastrofy ekologicznej, zniknięcia życia na Ziemi a może i naszej planety? Kto to wie?... Są, tacy, którzy twierdzą, że przed tym potrafi nas uchronić stworzenie formy ponadpaństwowego, międzynarodowego „ekologicznego rządu", który byłby w stanie metodami przymusu egzekwować wspólnie przyjęte prawa i obowiązki (Ferry 1995). Poznając tajemnice Wszechświata dzięki teleskopowi Hubble’a i rożnym sondom, wysyłanym w Kosmos. wiemy już, ze proces powstawania i umierania ciał niebieskich jest bezustanny. Zarejestrowano np. katastrofalny wybuch Supernowej gwiazdy. Z jej szczątków bogatych w rożne metale powstaną nowe gwiazdy. Galaktyka, do której należy Ziemia, jest jedną, z miliardów innych galaktyk we Wszechświecie, których częścią składową są tez liczne planety. Wybuch Supernowej gwiazdy powoduje, ze ta część Wszechświata, w której to ma miejsce, ginie w płomieniach Czy taki koniec czeka także Ziemię i gatunek ludzki? Czy może zginiemy w zderzeniu z inną galaktyką, jak to przewidują astronomowie? Trzeba zrobić wszystko, aby człowiek przetrwał. Jak głosi słynny wiersz naszej noblistki, poetki - filozofa, Wisławy Szymborskiej – „Nic dwa razy się nie zdarza". Uważam, ze cud pojawienia się człowieka zdarzył się tylko raz we Wszechświecie. Nie wiadomo dlaczego wyznawcy znalezienia w nim mądrych istot w przedstawianych w różnych formach edycji typu „science-fiction" często nadają im kształty i psychikę Frankensteina. A może gdzieś we Wszechświecie są to istoty piękne i dobre, niczym anioły, które by nas nauczyły zgodnie i zdrowo żyć na Ziemi?... Na razie musimy sami się tego nauczyć. W zachowaniu życia na Ziemi i jej przeżycia w przyszłości we Wszechświecie powinien pomoc geniusz ludzki. Dotychczas wykorzystujemy jedynie małą część potencjału naszego mózgu. Jeśli ludzie dobrej woli połączą swe wysiłki, by ratować nasz świat, to kto wie, czy się to nie uda?... Jedno jest pewne: „Homo economicus" musi się wystarczająco szybko przekształcić w „Homo ecologicus". Adres autorki: doc. dr hab. Irena Celejowa, ul. Wiśniowa 14 m. 14 , 02-563 Warszawa, tel. 845-59-47 Piśmiennictwo Agenda 21 - Sprawozdanie z realizacji w latach 1992-1998. Wydanie III /aktualizowane. Wyd. Narodowa Fundacja Ochrony Środowiska. Warszawa. Budnikowski A. 1998 - Globalne zagrożenie środowiska przyrodniczego, (w: ) Ochrona środowiska jako problem globalny. PWE. Warszawa. Celejowa I 2000a - Zdrowie człowieka jako element trwałego i zrównoważonego rozwoju. Materiały Konferencji Naukowej „Podstawy edukacyjne kształcenia nauczycieli dla trwałego i zrównoważonego rozwoju". Gdańsk, 25-27 maja 1999 r. Wyd. Komitet Przy Prezydium PAN „Człowiek i środowisko". Zeszyty Naukowe, 24, s. 45-63. Warszawa. . Celcjowa I 2000b - U nas po Czarnobylu. „EKO-DOM", nr 2, s. 8-16. Celejowa I. 2000c - Czy bać się ocieplenia klimatu? „EKO-DOM", nr 3 (w druku). Ferry L. 1995 - Nowy ład ekologiczny. Biblioteka Dialogu. Centrum Uniwersalizmu przy Uniwersytecie Warszawskim. Warszawa. Godlewska-Lipowa W. 1996 - Z czym wchodzimy w XXI wiek - Globalizm!, (w: ) Materiały Międzynarodowej Konferencji „Współczesne Problemy Uniwersalizmu w Europie Środkowej i Wschodniej -- Wspólnotowość, Regionalizm, Globalizm" Warszawa, 23-25 września 1996 r. Wyd. Polskie Towarzystwo Uniwersalizmu, Warszawa. Górny M. 1998 - Jakie powietrze, woda i gleba - takie życie. (w: ) Warszawska Szkoła Zdrowia. Część II „Problemy higieny", nr 49, Warszawa. Gumińska M. 1992 - Etyka ekologiczna a ochrona zdrowia. Krajowa Konferencja Promocji Zdrowia. Warszawa, 11-13 X 1991 r. Materiały. Część II. Centrum Organizacji i Ekonomiki Ochrony Zdrowia. Warszawa. Hałat Z. 1998 - Woda. Wyd. Polska Agencja Ekologiczna. Warszawa. Imieliński K. 1992 - Medycyna u progu XXI wieku. (w: ) Uniwersalizm i medycyna. pod redakcją Kazimicrza Imielińskiego. Biblioteka Dialogu. Uniwersytet Warszawski. Warszawa. Jeljaszewicz J. 1997 - Choroby zakaźne - zakażenia obecnie i w przyszłości. „Nowa medycyna", r. IV, 1997, nr 11, s. 2-13. Karaczun Z .M., Indeka L.G. 1999 - Ochrona Środowiska. Wyd. II. ARIES, Warszawa. Kielanowski T. 1992 - 0 potrzebie rehumanizacji medycyny. (w: ) Uniwersalizm i medycyna. Biblioteka Dialogu. Uniwersytet Warszawski. Warszawa. Kołodziejak-Nieckuła E., Pająk T. 1999 - Czy bać się dioksyn? „Wiedza i Życie", październik, s. 30-33. Kozłowski S. 1993 - Deklaracja z RIO w sprawie środowiska i rozwoju początkiem ery poprzemysłowej. (w: ) Szkoła ekologiczna podstawą kształcenia dla ekorozwoju. Pod redakcją Danuty Cichy. Wyd. Stowarzyszenie „Zdrowy Człowiek". Warszawa. Kuczyński J. 1997 - Przeciw katastrofie świata. (w: ) Ziemia domem człowieka. Pod redakcją Józefa L. Krakowiaka. Polskie Towarzystwo Uniwersalizmu. Warszawa. Meadows D.H., Meadows D.L., Randers J. 1995 – Przekraczanie granic. Biblioteka Dialogu. Centrum Uniwersalizmu przy Uniwersytecie Warszawskim, Polskie Towarzystwo Współpracy z Klubem Rzymskim. Warszawa. Schaff A. 1999 - Próba podsumowania. Wyd. „Szkolar". Warszawa. Siemiński M. 1994 - Fizyka zagrożeń środowiska. PWN, Warszawa. Skolimowski H. 1997 - Pozytywne ekologiczne modele życia, (w: ) Ziemia domem człowieka, pod redakcją Józefa L. Krakowiaka. Wyd. Polskie Towarzystwo Uniwersalizmu. Warszawa


Irena Celejowa



Kliknij i posłuchaj ;)


Menu :

- GALERIA ZDJĘĆ
- EKOLOGIA
- CZŁOWIEK
- RECENZJE
- REPORTAŻE
- CHLEB
- LINKI
- MULTIMEDIA











 

 

 

  Copyrigt Effective Computer Support.