STRONA GŁÓWNA | KIM JESTEM | NIEZAPOMINAJKA | AKTUALNOŚCI | FORUM | FUNDACJA DOBRE ŻYCIE | KSIĘGA GOŚCI |NAPISZ
 

 

Ocena stanu zdrowia. Nowe podejście.

W świadomości wielu z nas istnieje przeświadczenie, że jesteśmy zdrowi dopóki nie zostanie stwierdzona u nas choroba lub nie ulegniemy jakiemuś wypadkowi.


Ocena stanu zdrowia. Nowe podejście. Evaluation of health stage. New approach mgr Olga Stuglik (*) W świadomości wielu z nas istnieje przeświadczenie, że jesteśmy zdrowi dopóki nie zostanie stwierdzona u nas choroba lub nie ulegniemy jakiemuś wypadkowi. Jest to bardzo błędne rozumowanie. Wiedzieli już o tym w 1947 r. autorzy definicji przyjętej przez Światową Organizację Zdrowia, pisząc: „Zdrowie jest to stan dobrego fizycznego, psychicznego i społecznego samopoczucia, a nie tylko brak choroby lub niepełnosprawności (kalectwa).” O tym jak ważnym wskaźnikiem stanu zdrowia jest samopoczucie pacjenta wiedzą też lekarze. Jednym z pierwszych pytań kierowanych przez lekarza do pacjenta jest przecież pytanie o samopoczucie. Istnieje jednak pewien problem. Załóżmy, że nasze samopoczucie nie jest dobre. Zgodnie z omawianą definicją nie jesteśmy zdrowi. Podświadomie odczuwamy potrzebę szukania pomocy u lekarza. Czasami jednak do naszego umysłu zakrada się myśl: A może to tylko autosugestia ? Może mi się tylko tak wydaje ? Poczekam trochę – może mi przejdzie. Dopiero wówczas, gdy problem nasila się lub powtarza, albo, gdy otoczenie wywrze na nas presję, decydujemy się szukać porady lekarza. Podczas wizyty u lekarza mówimy o swoich dolegliwościach i swoim samopoczuciu. Lekarz bada nas zgodnie ze swoją wiedzą, wykorzystując możliwości obecnej aparatury diagnostycznej. Niestety nie zawsze rozwiązuje to nasze problemy. Zdarza się, że wyniki badań nie wskazują na istnienie choroby, a nasze samopoczucie „mówi” co innego. W takiej sytuacji, zgodnie z definicją zdrowia, nie możemy być uznani za zdrowych. Z drugiej strony, gdy obiektywne wskaźniki stosowane w diagnostyce medycznej są w granicach normy, skąd lekarz ma mieć pewność, że nie symulujemy lub nie jesteśmy hipochondrykami ? Nasuwa się pytanie: Jak obiektywnie zmierzyć czyjeś subiektywne samopoczucie w celu oceny stanu zdrowia? Bardzo obiecujące rozwiązanie zaproponowali fizjolodzy. Wiadomo jest, że nasz organizm posiada wiele układów współdziałających ze sobą i szereg wielopoziomowych mechanizmów zabezpieczających organizm przed utratą zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że czołową rolę w zachowaniu zdrowia pełni układ odpornościowy. To on chroni nas przed bakteriami, grzybami i wirusami. To do jego zadań należy rozpoznawanie i niszczenie nieprawidłowych komórek naszego organizmu, które mogą dać początek np. chorobie nowotworowej. Ostatnie badania potwierdzają ścisłe współdziałanie układu odpornościowego z układem nerwowym i hormonalnym. Istnieje między nimi tak wiele zależności, że postanowiono nie rozpatrywać działania tych układów oddzielnie i utworzono nowy kierunek w nauce nazywany neuro-immuno-endokrynologią. Układy: nerwowy, hormonalny i krwionośny są podstawowymi układami zapewniającymi organizmowi człowieka przystosowanie się do dynamicznych zmian środowiska zewnętrznego i wewnętrznego. Właśnie te ostatnie układy postanowiono wykorzystać do nowoczesnej oceny stanu zdrowia, korzystając z wiedzy na temat fizjologicznych mechanizmów adaptacji człowieka. Wiadomo jest, że organizm człowieka stara się dopasować do wymagań środowiska zewnętrznego i sprostać potrzebom środowiska wewnętrznego. Dopóki radzi on sobie z tym zadaniem, optymalnie gospodarując swoimi zasobami, możemy powiedzieć, że jesteśmy zdrowi. W momencie, gdy obciążenie organizmu (niezależnie od jego rodzaju: fizyczne, psychiczne itd.) jest zbyt duże lub zbyt długotrwałe może dojść do zaburzenia mechanizmów adaptacji (zaburzenia mechanizmów regulacji nerwowej i hormonalnej) oraz obniżania się rezerw energetycznych organizmu. W takim wypadku nie możemy już uznawać się za osobę zdrową. W zależności od stopnia tych zaburzeń i poziomu rezerw energetycznych organizmu wyróżniamy trzy stany: 1. Maladaptacja (z łac. malum – zło i adaptum – przystosowanie) 2. Stan przedchorobowy 3. Choroba Praca układu nerwowego, hormonalnego i krwionośnego jest już bardzo dobrze poznana. Umiemy mierzyć i oceniać w sposób obiektywny ich aktywność. Można zatem określić poziom adaptacji organizmu, na którym znajduje się osoba badana. W przypadku stwierdzenia zaburzenia adaptacji będzie można podjąć odpowiednie działania, by nie dopuścić do rozwoju choroby. Metoda ta pozwoli na znacznie wcześniejsze wykrywanie zaburzeń pracy organizmu, poszerzy możliwości diagnostyki czynnościowej oraz ułatwi leczenie chorych. Niewątpliwie metoda ta ułatwi również pracę lekarzom sportowym, dla których znajomość poziomu adaptacji sportowców do obciążeń psycho-fizycznych jest bardzo ważna. (*) mgr Olga Stuglik Fizjolog wyższych czynności nerwowych, Centrum Badawczo-Rozwojowe „Dynamika”


Olga Stuglik



Kliknij i posłuchaj ;)


Menu :

- GALERIA ZDJĘĆ
- EKOLOGIA
- CZŁOWIEK
- RECENZJE
- REPORTAŻE
- CHLEB
- LINKI
- MULTIMEDIA











 

 

 

  Copyrigt Effective Computer Support.